Zarząd Kółka Rolniczego w Kiełczygłowie przekazał 40 tys. zł na wykonanie nowej kostki wokół parafialnego kościoła. Kolejną realizowaną inwestycją na terenie świątyni jest montaż paneli fotowoltaicznych.
- W tym roku akurat zrodziła się myśl zrobienia nowej kostki, ponieważ stara, wylana z betonu popękała, a została zniszczona przede wszystkim przez korzenie lip, które rosną wokół kościoła – zaczyna ks. Bogdan Ignasiak, proboszcz parafii św. Antoniego z Padwy w Kiełczygłowie.
- Ludzie w niektórych miejscach musieli uważać, żeby się nie potknąć i przewrócić w trakcie np. różnych procesji. Zmobilizowała mnie do podjęcia tych prac dotacja, którą otrzymała parafia. Mianowicie po dawnej spółdzielni kółek rolniczych został sprzedany grunt pod supermarket i te pieniądze zostały rozdysponowane na dobre cele. Jednym z takich dobrych celów według zarządu kółka było właśnie zrobienie kostki wokół kościoła.
Przekazana kwota na ten cel to 40 tys. zł. Wstępnie całkowity koszt zadania został wyceniony na 80 tys. zł. Szacowana powierzchnia do wyłożenia kostki to ok. 500 metrów. W ramach robót uwzględniono też odwodnienie kościoła.
- Po prawej stronie zostały już zrobione obrzeża, a po lewej stronie następuję rozbiórka starej kostki. Kilka dni zajęło też założenie rur do odwodnienia. Koparka cały czas pracowała, kopiąc na odpowiedniej głębokości rowy, by zamontować te plastikowe rynny, odprowadzające wodę – opowiada proboszcz.
- Nie trzeba ukrywać, że w mokrych latach mieliśmy wodę w piwnicy pod prezbiterium, gdzie dawniej według projektu miało być założone ogrzewanie i miała się mieścić kotłownia. Odstąpiono jednak od pomysłu, bo woda cały czas nachodziła, a teraz pozostały już tam tylko bezużyteczne żeliwne elementy pieca, które były sprowadzone. Obecnie mamy już natomiast ogrzewanie elektryczne podławkowe.
Nieco wcześniej zostały też usunięte cztery drzewa na placu kościelnym, trzy lipy i modrzew. W tym miejscu, gdzie je wycięto, staną panele fotowoltaiczne. Nie będą montowane na dachu, bo w przyszłości utrudniłoby to konserwacje i malowanie dachu.
- Mieliśmy udzielony kredyt przez WFOŚiGW na ocieplenie plebanii. Po spłaceniu 60 proc. tego kredytu, 40 proc. miało być umorzone, ale okazało się, że trzeba je przeznaczyć na dodatkową inwestycję ekologiczną, typu fotowoltaika, pompy ciepła na plebanii, czy też szambo ekologiczne. Wybrałem fotowoltaikę dla kościoła, ponieważ mamy podławkowe ogrzewanie elektryczne i rachunki od grudnia do maja są dosyć duże, bo powyżej 2 tys. zł za dwa miesiące. Ta fotowoltaika ma się zwrócić za około pięć, sześć lat, czyli będą później niższe opłaty za światło, bo będziemy produkowali prąd i włączali go do ogólnej sieci. Zapewne to będzie to już odczuwalne przez mojego następcę.
Ks. Bogdan Ignasiak jest proboszczem w Kiełczygłowie od 31 lat. Podkreśla, że stara się dbać o dobro parafii, a także o piękno świątyni, otoczenia, także kościoła filialnego w Pierzynach Małych. Za swoją najważniejszą dotychczas inwestycję uznaje budowę kaplicy przedpogrzebowej.
- Wszyscy ludzie są bardzo z niej zadowoleni, zresztą po wszystkich parafiach już mamy tego rodzaju kaplice i, dlatego ten problem masowego nawiedzania z domów wreszcie zniknął – przyznaje kapłan.
- Obecne działania można powiedzieć, że nie były zaplanowane bardzo naprzód. To jest duży wydatek 80 tys. plus 30 tys. zł i do takich inwestycji trzeba być zawsze przygotowanym. Wielkie podziękowanie więc za wsparcie i ufundowanie kostki dla parafii. Nie są to prace dla księdza tylko dla ogółu i wpłyną też na estetykę otoczenia kościoła.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze