Reklama

Obwodnica Kadłuba czy remont starej drogi - oba pomysły budzą kontrowersje

W czerwcu, w remizie OSP w Kadłubie, projektanci Studium Techniczno -Ekonomiczno-Środowiskowego dla odcinka drogi krajowej nr 45, od granicy województwa opolskiego do Wielunia, przedstawili dwa warianty dla przebiegu trasy. Jeden przewiduje modernizację i poszerzenie drogi w starym śladzie, drugi zakłada obejście wsi. Oba rozwiązania budzą emocje części mieszkańców. Szczególnie druga propozycja wywołała kontrowersje nie tyle kadłubian, co mieszkańców Popowic czy Ożarowa.

Na stole dwa warianty

Przedstawiciel firmy S.T.I. Polska Sp. z o.o., która z ramienia Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ma opracować Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowe oraz uzyskać decyzję o Środowiskowych Uwarunkowaniach pokazał w poniedziałek, 19 czerwca, wstępne propozycje przebiegu około 6-kilometrowego odcinka DK 45. W trakcie prezentacji sala OSP zapełniła się głównie mieszkańcami Kadłub oraz Popowic, pojawili się też pojedynczy mieszkańcy Ożarowa oraz przedstawiciele samorządów Wielunia, Pątnowa i Mokrska a także poseł Paweł Rychlik.

Reklama

- Nasze zamówienie polega na tym, że do końca musimy doprowadzić dwa rozwiązania, więc na pewno dzisiaj nie podejmiemy decyzji, nie podejmiemy jej jutro ani pojutrze, nasze opracowanie musi zawierać dwa warianty – zaznaczał Zbigniew Michalski, projektant.

- Państwa głos jest tutaj bardzo istotny – dodawał, namawiając, aby tutejsi składali wszelkie uwagi na piśmie, na specjalnych formularzach. Mieli na to czas do 2 lipca.

Inwestycja, ze względu na ingerencję w poszczególne posesje budzi kontrowersje zarówno w jednym, jak i drugim wariancie.

Reklama

- To nie są rozwiązania, z którymi przejeżdżamy, żeby powiedzieć  że tak będzie i nic nie da się zrobić, będziemy rozmawiać, czy macie propozycje, czy jest jakiś kłopot – podkreślał Michalski.

- Spotykamy się, aby projektant otrzymał pakiet informacji na formularzach.  Jesteśmy w stanie skorygować dużo rzeczy,  już teraz dać światło do przyszłego rozwiązania, o których projektant nie wie, dopóki państwo tego nie powiedzą – zachęcał do wypełniania formularzy.

Droga, jeśli miałaby zostać w śladzie dotychczasowej, zostanie znacznie poszerzona.

Reklama

- Ten wariant, w śladzie biegnącym przez miejscowość Kadłub, powoduje ingerencję w większość pastwa nieruchomości, ogrodzeń, ale to jest niezbędne  minimum, które wynika z przekroju, z przepisów – dowodził przedstawiciel firmy S.T.I.

Droga za bardzo dzieli

Z kolei w wariancie, który wieś omija, droga została wstępnie zaplanowana w taki sposób, że dzieli działki, głownie należące do mieszkańców Popowic.

Zwrócili na to uwagę ci ostatni.

- Wchodzi ta wasza droga w nasze najlepsze ziemie, które żeśmy otrzymali z podziału, cała wioska. Ci mieszkańcy, którzy są na końcu wsi muszą być docenieni, a wyście im puścili drogę, to teraz będą liczyć auta – irytował się jeden z mieszkańców Popowic.

Reklama

Część osób proponowała przesunąć ślad drogi na zachód, tak aby przebiegał na granicy gminy Pątnów i Mokrsko.

- Inaczej będziemy mieć po jednej stronie obwodnicę, a po drugiej drogę krajową – sądzi Halina Nowak.

- Ta droga przecina takie przydatki, działeczki, które powstały chyba po komasacji po wojnie. Każdy ma po 20 arów, 15 w zależności od tego, jakie miał gospodarstwo.  Ludzie jeżdżą na te pola, cały czas je uprawiają  - naświetlała sprawę.

- Wydaje mi się, że projektant troszeczkę zaszalał, widziała ż są działeczki w poprzek. Najlepsze wyjście, byłoby, gdyby było między gminą Pątnów  a gminą Mokrsko  to poszło. Rozumiem Kadłub. 

Reklama

Michalski potwierdził, że po wytyczeniu nowego miejsca pod drogę, część rolników musi mierzyć się z niekorzystnym podziałek swoich ziem.

- Tu jest faktycznie kłopot,  bo z jednaj wąskiej działki zostają dwie i nie można ich użytkować w taki sposób jak teraz. Większość przebiegu znajduje się po granicy gmin i dzieli na końcu głównie działki należące do mieszkańców gminy Mokrsko – opisywał projektant.

- Te państwa propozycje, to o czym dziś rozmawiamy, proszę, aby się znalazło w tych nadesłanych opiniach. Niechby była ta propozycja, aby wykorzystać granicę.

Reklama

Głos zabrał też zastępca wójta Mokrska, Kamil Piekarski.

- W 60 proc. przebieg obwodnicy Kadłuba dotyczy gminy Mokrsko – zauważył

- Dlatego jest moja prośba, aby zorganizować spotkanie na terenie gminy Mokrsko.

Samorządowiec zaznaczył, że urząd włączy się w akcję informacyjną poprzez wywieszenie rysunków z planowanymi przebiegami.

- (…) to dotyczy mieszkańców Ożarowa, Brzezin i Krzyworzeki (…) rolników,  a czas do 2 lipca jest krótki – mówił Piekarski.

- To jest bardzo istotne, aby wyprowadzić ruch z Kadłuba, uszczęśliwić mieszkańców, ale przy okazji nie utrudnić  życia i funkcjonowania pozostały mieszkańcom, trzech gmin.

Reklama

Co ze starą trasą

Tutejsi zastanawiali się, czy jest szansa na remont drogi, jeśli DK pobiegnie nowym śladem. Część ludzi liczy, że problemem zajmie się GDDKiA.

- Wydaje mi się, że optymalne jest wyprowadzenie transportu ciężkiego z Kadłuba, natomiast wyznaczanie korytarzy samego przebiegu na początku jest dość trudne – zaznaczał Piotr Radowski, przewodniczący rady miejskiej. Jednocześnie uspokajała mieszkańców, że w przypadku obwodnicy Wielunia udało się wypracować kompromisowe rozwiązania.

- Mieszkańcy są za tym, aby transport wyprowadzić, a jednocześnie aby ta drga była krajową i żeby nie pozostawić jej samej sobie, tylko budując również zadbać o tę drogę nr 45. Uważam, że to jest dobre rozwiązanie.

Reklama

Mocno w prawdopodobieństwo takiego scenariusza wątpi Krzysztof Owczarek, przewodniczący rady powiatu.

- Nie znam takiej sytuacji, aby po poprowadzeniu drogi w nowym śladzie jakiś ślepy odcinek pozostał we władaniu dróg krajowych. Muszą być zachowane ciągi, ten odcinek, który zostanie, przejdzie we władanie nowego zarządcy, czyli województwa, powiatu  i nie wiadomo czy nie skończy się tak, że będzie w zarządzie gminy.

Andrzej Kos, sołtys Kadłuba przypominał, że większość tutejszych chce wyprowadzenia ruchu z Kadłuba, więc będą optować za obejściem wsi.

Reklama

- Rozmawiałem z dużą częścią mieszkańców Kadłuba i są jak najbardziej za opcją obwodnicy, pewnie, że trzeba nanieść pewne korekty – uważa Kos.

- Można to po granicach przeprowadzić, aby było jak najmniej ingerencji w te działki. Myślę, że czekamy na to, bo jak mamy do wyboru, że ścieżka rowerowa będzie pod domem, a samochody ciężarowe będą jeździć z szybkością  wiemy jaką, to nam się domy porozlatują  a policja tutaj nie poradzi, bo nie ma krzaków, oni lubią w krzakach stać – ocenił.

Mieszkańcy prorokują, że problem z dojazdem do niektórych działek, np. do Brzezin, prawdopodobnie się pojawi, ale z tym są w stanie się pogodzić.

Reklama

Poseł Paweł Rychlik apelował, aby dotrzeć z informacjami do jak największej liczby mieszkańców.

- Jesteśmy na bardzo wstępnym etapie, chodzi o to, aby te konsultacje były jak najszersze i jak najbardziej dogłębne, po kilku wypowiedziach widzimy, że są inne możliwości, biuro projektowe będzie to brało pod uwagę(…) to na pewno będzie państwa w pewien sposób też kosztowało, ale pewne decyzje muszą być podjęte, także przez lata na to oczekiwaliście. Dobrze, że ta machina ruszyła  - uważa parlamentarzysta.

Jeśli wszystkie etapy całej inwestycji pójdą zgonie z planem, nowym asfaltem mieszkańcy pojadą w 2028 r. Dopiero w  III kwartale roku 2027  ma powstać projekt budowalny.

– To jest inwestycja, która zakończy się za parę lat – przypomina Zbigniew Michalski.

- Chcemy, aby była drogą, która łączy ludzi, a nie dzieli – zaznacza.  

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości