Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątkowy poranek w Józefowie. Kierowca opla chciał uniknąć zdarzenia z dziką zwierzyną. Przez gwałtowny manewr zjechał z drogi, a jego pojazd dachował.
Wszystko działo się w piątek, 7 listopada po godz. 6 w miejscowości Józefów (droga relacji Czastary - Sokolniki). Jak ustalili policjanci, 39-latek chcąć uniknąć zderzenia z sarną, która wybiegła wprost pod jego auto, zjechał z drogi, stracił panowanie nad pojazdem, wjechał do rowu i dachował. Mężczyzna jechał sam, był trzeźwy.
- Apelujemy do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach w okolicach lasów, łąk i pól. Nie lekceważmy znaku drogowego A18-b „Uwaga dzikie zwierzęta”. Takie znaki ustawione są w miejscach, gdzie takie zagrożenia często występują - mówi st. asp. Piotr Siemicki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie.
Reklama
Na szczęście 39-latkowi nic poważnego się nie stało.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze