Reklama

Optymistycznie w „Domku harcerza”

W Powiatowym Młodzieżowym Domu Kultury i Sportu w Wieluniu 1 kwietnia, w piątek, została przeprowadzona XVIII edycja Międzypowiatowego Festiwalu Piosenki Optymistycznej i Turystycznej. Tym razem, w odróżnieniu od dwóch poprzednich, impreza odbyła się stacjonarnie. W muzycznych zmaganiach wzięło w sumie udział 40 solistów i 12 zespołów.

Poziom występów oceniało jury w składzie:  Irena Siorek, Magdalena Wicher i Justyna Glinkowska. Młodzi artyści przyjechali nie tylko z terenu powiatu wieluńskiego, ale i z ościennych. Poprzednie dwie edycje, w związku z ograniczeniami sanitarnymi, odbywały się on-line lub częściowo on-line.
Bardzo duża reprezentacja dotarła ze Szkoły Podstawowej im. Komisji Edukacji Narodowej w Skomlinie, przyjechały stamtąd aż cztery zespoły oraz wokalista. 
 - Zebraliśmy dzieci w różnym wieku, ale najliczniejsza grupa to pierwszaki – relacjonowała Jolanta Kowalska, nauczyciel, wychowawca kl. I a.    
- Repertuar, który zaprezentowaliśmy, był dość szeroki, ale oczywiście pozostaliśmy w kręgu piosenki turystycznej lub optymistycznej.
Nauczycielka zaznacza, że jeden z zespołów przedstawił „Parostatek” Krzysztofa Krawczyka, ponieważ społeczność szkolna pamięta, iż 5 kwietnia mija piąta rocznica śmierci wokalisty. Z kolei utwór „Choć pomaluj mój świat” z racji kolorów, żółtego i niebieskiego, nabiera wręcz symbolicznego znaczenia, od którego nie da się odejść. I to pomimo tego, że repertuar był wybierany jeszcze przed wybuchem wojny. 
- W przygotowaniach bardzo pomagają nam rodzice – podkreśla Kowalska. 
- Dla dzieci udział w konkursie to duży stres. Obserwuję, że młodsze mają mniejszą tremę. Z kolei jeśli maluchy od małego występują, potem, kiedy są starsze, mniej się peszą.
Anna i Natalia Dębowskie przejechały na Festiwal ze Złoczewa. Reprezentowały Miejski Ośrodek Kultury w Złoczewie.  Wystąpiły jako duet (zajmując drugie miejsce w swojej kategorii) oraz weszły w skład zespołu wokalno-instrumentalnego (zespół uplasował się na trzecim miejscu).
- Od małego lubiłyśmy śpiewać, zaczęłyśmy chodzić na zajęcia do Ośrodka Kultury w Złoczewie, uczęszczamy tam od trzech lat – mówi Natalia Dębowska 
- Lubimy razem tworzyć, gramy również na instrumentach, ja na skrzypcach a Natalia na akordeonie – dodaje Anna.
Dziewczyny zaznaczają, że udział w konkursie to dla nich w pierwszej kolejności okazja do dobrej zabawy. I choć maja za sobą już wiele rywalizacji, to nadal czują tremę przed każdym publicznym występem. 
- Denerwujemy się jednak mniej, niż na początku – twierdzą zgodnie, zaznaczając, że czasami trema im pomaga, ale bywa i tak, że staje się przeszkodą. 
 

Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości