Reklama

„W pogoni za wielkością” i owacje na stojąco. Premiera teatralna w Wieluniu

- To jest o tym, o czym jest zawsze wszystko. O kondycji współczesnego człowieka. I tego się trzymajmy. Warto rozważać sztukę na różne sposoby. A teatr to moja ulubiona sztuka. Tu jest wszystko: słowo, gest, kolor, muzyka. Cieszmy się, że mamy teatr w Wieluniu – mówi Elżbieta Kalińska, witając gości na premierze spektaklu „W pogoni za wielkością”.

Jest piątkowy wieczór, 19 czerwca. Sala w Kino-Teatrze Syrena w Wieluniu wypełnia się po brzegi.  Goście są zaciekawieni i podekscytowani, nie wiedzą do końca co ich czeka. Wszystko za sprawą premierowego przedstawienia „W pogoni za wielkością” w reżyserii Elżbiety Kalińskiej.

Andrzej i Małgorzata Ćwieczkowscy przyjechali do wieluńskiego teatru z Wrocławia na specjalne zaproszenie Elżbiety Kalińskiej.

- Zadzwoniła do nas i opowiedziała, że coś takiego organizuje. Wiadomo, reżyser rządzi i rozstawia ludzi po kątach, więc nas to bardzo zainteresowało. Pomyśleliśmy, że poznamy Elżbietę z drugiej strony i przyjechaliśmy w ciemno– opowiada reporterce portalu kulisy.net Andrzej Ćwieczkowski.

Reklama

Scenariusz spektaklu inspirowany jest tekstami Tadeusza Różewicza.

- To trzy jednoaktówki Różewicza, które trochę strawestowałam, delikatnie mówiąc – uśmiecha się Elżbieta Kalińska, reżyser i dyrektor Wieluńskiego Domu Kultury.

- Jesteśmy ciekawe nowego pomysłu dyrektor Kalińskiej. Zawsze jest twórcza i inicjuje wiele fantastycznych działań. Tym bardziej, że dziś będzie to twórczość Różewicza – mówi przed spektaklem Beata Waniek z Sokolnik.

W artystyczny nastrój wprowadzają widzów dziewczyny z Lejdissimo. Po świetnym koncercie, na scenie pojawia się doborowa obsada. Każdy gra tu rolę główną. Zaszaleli aktorzy teatru Nie-Obecni: Justyna Godszling-Graczyk, Dariusz Łaniewski, Marlena Nowaczyk, Marlena Nowak, Ewa Panek, Eugeniusz Panek, Emilia Łaniewska, Paweł Wyrębak i Tomasz Wróbel.

Reklama

Podziw wzbudza nie tylko gra aktorska, ale też starannie dopracowane kostiumy i oprawa muzyczna. Wyjątkowe odzienie aktorów zaprojektowały i własnoręcznie wykonały: Anna Pichlińska-Derbis i Elżbieta Kalińska.

Na scenie nie brakuje momentów zabawnych, wzruszających i skłaniających do refleksji. Gdy przedstawienie dobiega końca i zapada kurtyna, widzowie zrywają się na równe nogi. Owacje na stojąco to najlepsza nagroda i rekomendacja dla całej ekipy.

- Doskonały teatr. Świetnie, że coś takiego dzieje się w naszym regionie -podsumowuje Sylwia Wojewoda-Polak z Sokolnik.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama