Patryk Piwnicki, wychowanek MKS-u Wieluń, powraca do swojego macierzystego klubu, by kontynuować swoją przygodę z piłką ręczną. Dla wieluńskiego zawodnika, powrót ten ma szczególne znaczenie, nie tylko ze względu na osobiste ambicje, ale także na silne rodzinne tradycje związane z klubem.
Rodzinna pasja do piłki ręcznej
Piwnicki od najmłodszych lat był „skazany" na piłkę ręczną. Tato Patryka od 33 lat działa w zarządzie MKS-u, a starsi bracia, Łukasz i Piotr, również reprezentowali barwy tego klubu.
- Ze względu na tradycje rodzinne, rozpoczęcie mojej przygody z piłką ręczną było nieuniknione – mówi Patryk Piwnicki.
Pierwsze kroki w tej dyscyplinie sportu Patryk Piwnicki stawiał w Szkole Podstawowej nr 2 pod okiem śp. trenera Dariusza Torchały. Już po roku, trenował w MKS-ie na hali WOSiR, gdzie jego szkoleniowcem był Hieronim Wolny. Od tamtego czasu, Patryk konsekwentnie rozwijał swoje umiejętności, by teraz wrócić na parkiet, na którym wszystko się zaczęło.
Nowa rola w drużynie
Piwnicki powraca do MKS-u Wieluń by odgrywać nową, bardziej znaczącą rolę niż wcześniej.
- Na pewno się cieszę, że będę mógł wrócić do MKS-u, grać z chłopakami, których bardzo dobrze znam i bardzo lubię, i do tego być częścią naprawdę ciekawego projektu sportowego- podkreśla zawodnik.
Wcześniej, jak sam przyznaje, był raczej zawodnikiem siedzącym na końcu ławki rezerwowych. Teraz jednak, ma coś do udowodnienia, zarówno sobie, jak i kibicom.
Apel do kibiców
Patryk zwraca się również do fanów MKS-u Wieluń, prosząc ich o cierpliwość i wsparcie.
- Jesteśmy bardzo młodym zespołem, który przeszedł przebudowę, dlatego proszę o gorący doping. Na pewno dostarczymy Wam niezapomnianych emocji na parkiecie hali przy ulicy Częstochowskiej. Dobrze być znowu w domu! – dodaje z entuzjazmem.
W poprzednim sezonie wychowanek wieluńskiego MKS-u występował na pierwszoligowych parkietach, reprezentując barwy Stowarzyszenia Piłki Ręcznej Bór Oborniki Śląskie – SPR Bór Joynext, rzucając blisko sto bramek w 25 rozegranych ligowych spotkaniach. Teraz, z nową energią i ambicjami, wraca do Wielunia, by wzmocnić swój macierzysty klub i poprowadzić go do sukcesów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rzucił w poprzednim sezonie 1 ligi , 100 bramek i siedział na koncu ławki prawie nie grają. Ewenement
Rzucił w poprzednim sezonie 1 ligi , 100 bramek i siedział na koncu ławki prawie nie grają. Ewenement