Rozbity samochód i wylądowanie z obrażeniami ciała w szpitalu – tak zakończył swoją podróż nietrzeźwy, 24-letni kierowca. Stracił on panowanie nad pojazdem i wjechał w betonowe ogrodzenie klasztoru sióstr bernardynek w Wieluniu. Teraz odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości.
W środę, 20 kwietnia, krótko po 22.30. do dyżurnego wieluńskiej policji wpłynęło zgłoszenie, że na ul. Częstochowskiej doszło do zdarzenia drogowego.
- Skierowani na miejsce mundurowi wstępnie ustalili, że 24-latek kierujący fiatem punto, na łuku drogi najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków ruchu, stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w betonowe ogrodzenie pobliskiego klasztoru – relacjonuje st. asp. Katarzyna Grela, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.
Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości kierowcy. Okazało się, że miał on ponad 1,2 promila alkoholu w organizmie. Z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy.
- Obecnie trwa ustalanie szczegółowych przyczyn i okoliczności tego zdarzenia – kontynuuje Katarzyna Grela i dodaje, że zgodnie z kodeksem karnym za przestępstwo kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara nawet do dwóch lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
W akcji ratowniczej wzięły udział dwa zastępy straży pożarnej, karetka pogotowia i policja.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze