Niebezpieczna jazda 35-letniego kierowcy BMW mogła zakończyć się tragedią. Mężczyzna, mając w organizmie ponad 4 promile alkoholu, poruszał się całą szerokością jezdni. O jego zachowaniu policję powiadomili świadkowie.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 9 czerwca. Osoby jadące za BMW zauważyły, że kierujący nie utrzymuje prostolinijnego toru jazdy. W pewnym momencie samochód z dużą siłą uderzył w znak drogowy. Mimo kolizji kierowca nie zatrzymał się i kontynuował podróż, kończąc ją dopiero po dotarciu do Masłowic.
- Świadkowie natychmiast powiadomili dyżurnego o swoich podejrzeniach. Wieluńscy policjanci po przybyciu na miejsce, zastali siedzącego we wnętrzu BMW mężczyznę, od którego była wyczuwalna silna woń alkoholu. Po przebadaniu 35-letniego mieszkańca powiatu wieluńskiego, okazało się, że ma on ponad 4 promile alkoholu w organizmie - komentuje st. asp. Katarzyna Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.
Reklama
Funkcjonariusze zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy. Teraz 35-latek odpowie przed sądem za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za takie przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
- Pamiętajmy! Pijani kierowcy są ogromnym zagrożeniem na drodze i powodują tragiczne w skutkach wypadki. Nietrzeźwość kierującego stwarza realne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu, ponieważ alkohol: zmniejsza szybkość reakcji, ogranicza pole widzenia, a także znacznie obniża samokontrolę i koncentrację, powoduje senność - komentuje st. asp. Katarzyna Stefaniak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze