Decyzja o kierowaniu na podwójnym gazie nie skończyła się dla 31-latka dobrze. 6 kwietnia mężczyzna stracił panowanie nad autem i wylądował w rowie. Dostał mandat, a teraz czeka na decyzję sądu w swojej sprawie.
Nawet bardzo surowe konsekwencje nie odstraszają nieodpowiedzialnych kierowców od wsiadania za kółko po alkoholu. Amatorzy jazdy na podwójnym gazie muszą liczyć się z możliwością utraty prawo jazdy, wysoką grzywną, a nawet karą pozbawienia wolności. To wszystko nie powstrzymało jednak mieszkańca powiatu kępińskiego. 31-latek został złapany przez policjantów po tym, jak spowodował kolizję na drodze wojewódzkiej nr 482 w Kuźnicy Skakawskiej. Do zdarzenie doszło 6 kwietnia.
- Na miejscu policjanci ustalili, że kierujący fordem mondeo nie dostosował prędkości do panujących warunków ruchu, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na skarpę przydrożnego rowu – relacjonuje asp.sztab. Damian Pawlak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie.
- Od kierowcy oraz 35-letniego pasażera pojazdu funkcjonariusze wyczuli silą woń alkoholu. Po badaniu policyjnym alkomatem okazało się, że 31-latek był pijany, miał w organizmie ponad 2,5 promila. W tej sytuacji policjanci zatrzymali skrajnie nieodpowiedzialnego kierowcę i jego prawo jazdy – podkreśla rzecznik.
Mundurowi na miejscu ukarali sprawcę wysokim mandatem za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. 31-latek odpowie jeszcze przed sądem za przestępstwo kierowania w stanie nietrzeźwości.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze