Reklama

Pół miliona za plac zabaw

Na koncie zbiórki mają niespełna 3 tys. zł, ale są zdeterminowani, aby uzbierać setki tysięcy złotych. A to po to, aby przy Publicznym Przedszkolu nr 4 z Oddziałami Integracyjnymi w Wieluniu powstała plac zabaw, z którego mogłyby korzystać nie tylko dzieci sprawne, ale i te z ograniczeniami. Członkowie rady rodziców działają.

Do wieluńskiego przedszkola na oś. Wyszyńskiego grupy dzieci z ograniczeniami są przyjmowane od prawie 30 lat. Niestety do tej pory na terenie przy placówce nie ma placu zabaw, przystosowanego dla dzieci z niepełnosprawnościami. Teraz opiekunki mają dylemat, czy wychodzić z grupami na dwór  i skazywać dzieci z ograniczeniami na wyłączenie z grupy, czy rezygnować z uwielbianej przez maluchy zabawy na świeżym powietrzu. Teoretycznie problem można by łatwo rozwiązać, wszystko jednak rozbija się, jak zwykle, o pieniądze. Koszty zabawek i huśtawek dla milusińskich  nie w pełni sprawnych są kilkukrotnie wyższe.
- Jeśli porównamy sobie cenniki karuzel, czyli zwykłej, która kosztuje ok. 10 tys. zł, a karuzeli, która jest tylko trochę wkopana w ziemię, ale tam są brameczki, które sią zamykają, kiedy dziecko wjedzie na wózku, ona kosztuje już 80 tys. zł – mówi Justyna Godszling-Graczyk, przewodnicząca rady rodziców w przedszkolu nr 4.
- To się pewnie bierze z konieczności atestowania, ale nie wiem z czego jeszcze, bo różnica jest naprawdę kolosalna.
W projekcie placu założono montaż kilku urządzeń jak karuzeli, huśtawki, na którą może wjechać dziecko na wózku, trampoliny, która byłaby wkopana w ziemię, małpiego gaju z rampą, odpowiedniego zarówno dla dzieci, które są w stanie się wspinać, jak i tych z ograniczeniami, piaskownicy –stolika, aby dzieci na wózku mogły podjechać i lepić baby z kolegami.
- Nie mamy wygórowanych oczekiwań, nie ujęliśmy też wymyślnych zabawek w projekcie, ale kwota robi się ogromna – komentuje przewodnicząca.
Dlatego pomysłodawcy nagrali z dziećmi filmik i postanowili założyć zbiórkę. Do zebrania jest pół mln zł. Nie czekają jednak z założonymi rękami, aż konto się zapełni złotówkami. Planują szereg akcji, jak charytatywny turniej piłki nożnej czy zajęcia fitness, z których dochód zostanie przeznaczony na zbiórkę.
 - Daliśmy sobie dwa lata i postanowiliśmy, że za te pieniądze, które zbierzemy, kupujemy to, co nam się uda – podaje Godszling-Graczyk.
Niestety w promieniu 100 km nie ma placu zabaw, który spełniałby specjalne potrzeby dzieci z niepełnosprawnościami.

Zbiórkę można wesprzeć pod linkiem: pomagam.pl/integracyjnyplaczabaw

Reklama


Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości