Reklama

Policjantka Katarzyna S. wyrzucona ze służby. W tle gang złodziei samochodów

Katarzyna S., policjantka z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, po 11 latach służby została wydalona z policji. To konsekwencja sprawy, w której śledczy zarzucają jej utrzymywanie kontaktów z członkiem zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się kradzieżami samochodów.

Policjantka Katarzyna S. musiała zdjąć mundur, została wydalona z służby

Sprawa ma poważny charakter, bo dotyczy nie tylko dyscypliny w szeregach policji, ale także śledztwa prowadzonego przez Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Funkcjonariuszka została zatrzymana 6 maja. Dwa dni później zawieszono ją w czynnościach służbowych i wszczęto wobec niej postępowanie dyscyplinarne.

Prokuratura przedstawiła Katarzynie S. zarzut z art. 239 par. 1 Kodeksu karnego. Chodzi o utrudnianie lub udaremnianie postępowania karnego poprzez pomaganie sprawcy przestępstwa w uniknięciu odpowiedzialności. Sąd zdecydował o jej tymczasowym aresztowaniu.

Reklama

Według ustaleń śledczych policjantka nie była członkiem grupy przestępczej. Miała jednak utrzymywać osobiste relacje z jednym z jej członków. To właśnie te kontakty stały się podstawą do działań wobec funkcjonariuszki i uruchomienia procedury prowadzącej do usunięcia jej ze służby.

Tłem sprawy jest duże postępowanie dotyczące gangu złodziei samochodów, który miał działać na terenie Łodzi i Warszawy w latach 2024-2025. Śledczy ustalili, że grupa mogła mieć na koncie kradzież co najmniej 83 samochodów o łącznej wartości około 8,8 mln zł. Zatrzymano dziewięć osób, a podejrzanym przedstawiono łącznie 121 zarzutów.

Reklama

Gang miał działać w zorganizowany sposób. Według służb jedni członkowie grupy typowali pojazdy, inni zajmowali się kradzieżami, kolejne osoby miały pilotować akcje albo odpowiadać za paserstwo i dalszy obrót częściami. Kradzione auta trafiały do tak zwanych dziupli samochodowych, gdzie były rozbierane.

Podczas policyjnych działań zabezpieczono między innymi telefony komórkowe, gotówkę, narkotyki oraz urządzenia służące do przełamywania zabezpieczeń elektronicznych pojazdów. Część podejrzanych trafiła do aresztu. Śledczy podkreślali, że sprawa ma charakter rozwojowy.

Reklama

W przypadku Katarzyny S. kluczowe jest jednak nie samo członkostwo w grupie, którego śledczy jej nie przypisują, ale podejrzenie udzielania pomocy osobie związanej z tym środowiskiem. Dla policji sprawa jest szczególnie dotkliwa, bo dotyczy funkcjonariuszki z wieloletnim stażem, która służyła w jednej z największych komend w regionie.

Wydalenie ze służby oznacza, że policja zakończyła wobec niej procedurę dyscyplinarną w sposób najbardziej dotkliwy dla funkcjonariusza. Równolegle toczy się postępowanie karne, w którym o odpowiedzialności Katarzyny S. zdecyduje sąd.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości