38-letni mieszkaniec powiatu pajęczańskiego rozpędził mercedesa do 131 km/h w obszarze zabudowanym. Wpadł podczas kontroli prędkości w Parzymiechach. Czwartkowy przejazd zakończył się dla niego mandatem, punktami karnymi i utratą prawa jazdy.
W czwartek, 24 września, policjanci z kłobuckiej drogówki prowadzili pomiary na ulicy Kasztanowej. Gdy w stronę patrolu nadjechał mercedes, laserowy miernik wskazał prędkość, przy której trudno mówić o niewielkim przekroczeniu limitu. Kierowca jechał o 81 km/h za szybko — w miejscu, gdzie obowiązuje "pięćdziesiątka".
Po zatrzymaniu auta policjanci ustalili, kto siedział za kierownicą. 38-latek otrzymał mandat w wysokości 2500 zł i 15 punktów karnych. Na tym konsekwencje się nie skończyły - funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy na trzy miesiące.
Policjanci zwracają uwagę, że taka jazda mogła skończyć się znacznie gorzej niż mandatem.
- Nadmierna prędkość pozostaje jedną z głównych przyczyn najpoważniejszych zdarzeń drogowych. Apelujemy do kierujących o przestrzeganie obowiązujących ograniczeń oraz dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze - mówi podkom. Kamil Raczyński.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze