Reklama

Wieczór z Mieczysławem Foggiem w Siemkowicach

Dlaczego największymi hitami stają się piosenki o namiętnym początku lub tragicznym końcu miłości? Gdzie są małżonki wziętych piosenkarzy i czemu serce matki jest najważniejsze? Takich ciekawostek, i nie tylko, można było się dowiedzieć podczas wyjątkowego wieczoru w Siemkowicach: Mieczysław Fogg – głos epoki.

Owocna współpraca fundacji i gminy

Szykowne i eleganckie towarzystwo w stylu retro przybywa w niedzielę wieczorem, 18 października, do sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej im. Kornela Makuszyńskiego w Siemkowicach. Liczni artyści i goście zmierzają na wyjątkowe podsumowanie projektu z okazji roku patronackiego pt.: Mieczysław Fogg – głos epoki.

Organizatorzy osobiście witają uczestników wydarzenia.

- To miejsce dzisiaj będzie tętnić życiem. Przeniesiemy się do lat dwudziestych dzięki fundacji Ponadto – mówi Kamil Ceglarek, wójt gminy Siemkowice.

Reklama

- Nie byłoby dzisiejszego wydarzenia, gdyby nie współpraca. Naszym partnerem jest oczywiście Gmina Siemkowice – podkreśla z kolei Mirosława Kłobus, prezes fundacji Ponadto z Raduczyc w gminie Osjaków.

A później zgodnie zapraszają gości do świata muzyki, wspomnień i ponadczasowej elegancji, zapowiadając, że będzie to podróż w czasie do minionej epoki. Do świata dancingów, eleganckich sukien, kapeluszy i melodii, które mimo upływu dziesięcioleci wciąż potrafią poruszać serca.

Fogg jest bardziej wymagający niż się wydaje

Na scenie i na parkiecie prezentują się całe pokolenia. I chociaż repertuar Mieczysława Fogga sprawiał pewne trudności podczas prób, to ostatecznie wokaliści i tancerze dają radę.

Reklama

- Trzeba przyznać, że łatwo nie było. Repertuar Mieczysława Fogga jest bardziej wymagający niż się wydaje. Na początku było trudno, ale pomału, po paru lekcjach jakoś weszło i jest dobrze – opowiada z uśmiechem Marianna Cłapa z zespołu Raduczanie.

Wybór nie jest łatwy, bo do dyspozycji wykonawców są prawie trzy tysiące piosenek.

- Wiemy, że chcąc śpiewać, musimy być gotowi na wszystko, a nie tylko na piosenki ludowe. Twórczość Mieczysława Fogga rzeczywiście jest głosem epoki. To były ciężkie lata, ale w repertuarze są zarówno piosenki patriotyczne, jak i o miłości – podkreśla Sabina Jasicka, kierownik grupy Raduczanie, a jednocześnie przewodnicząca Rady Miejskiej w Osjakowie.

Reklama

- Przygotowaliśmy na dzisiaj dwa utwory. Będzie to „Piosenka o mojej Warszawie” i „Taka jest noc” – dodaje Raduczanka Elżbieta Kozik.

Inauguracja koncertu należy do Amatorek Seniorek z Siemkowic. Prezentują utwór „Serce matki”.

- Najważniejszą osobą dla pradziadka była jego mama: Babcia Andzia. Jej poświęcił dwie, specjalnie dla niego napisane, piosenki: „Serce matki” i „O matce pieśń” – zapowiada występ zespołu z Siemkowic Michał Fogg, prowadzący imprezę prawnuk Mieczysława.

Michał Fogg pielęgnuje pamięć o swoim pradziadku i popularyzuje jego twórczość, a także kulturę i muzykę dwudziestolecia międzywojennego.

Reklama

- Bardzo mi miło u was gościć. Tym bardziej, że jestem tu już od wczoraj, chyba zostanę do jutra, a może jeszcze dłużej – chwali z uśmiechem gościnność Siemkowiczan.

Zabawa w stylu retro

Nie tylko artyści występujący na scenie zadbali o stylowe kostiumy. Goście też się postarali o szyk i elegancję, godne początków XX. wieku

- Po namowach i zakupie dodatkowych gadżetów mąż wyraził zgodę, żeby się ubrać w stylu retro – mówi z przymrużeniem oka Elżbieta Przydacz, radna Rady Powiatu w Pajęcznie i dodaje, że zawsze wspiera gminę Siemkowice, bo stąd pochodzi.

Reklama

- Jest okazja przypomnieć sobie nasze stare, dobre i piękne czasy. Znamy piosenki Mieczysława Fogga i ten styl jest nam bliski – dodaje Mirosław Przydacz, mąż Elżbiety.

Dorota Rabiniak, kierowniczka zespołu Trębaczewianie, rozgrzewa publiczność solowym występem, a później dołącza do niej chór. To nawiązanie do rozwoju kariery  Mieczysława Fogga i jego koncertów z chórem Dana.

Występy wokalne przeplatają się z pokazami tańca. Na parkiecie króluje walc, tango i fokstrot.

Tak upływa wieczór dedykowany Mieczysławowi Foggowi, jednemu z najwybitniejszych polskich artystów estradowych XX. wieku, którego głos na trwałe zapisał się w historii polskiej piosenki. Jego twórczość przetrwała pokolenia, a Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił go patronem roku 2026.

Reklama

Wydarzenie jest też podsumowaniem wspólnej pracy. Spotkań, prób i muzycznych poszukiwań. To efekt muzykowania i odkrywania muzycznego dziedzictwa minionej epoki. Projekt został zrealizowany przy wsparciu finansowym z budżetu samorządu województwa łódzkiego.

Wspomnień czar

Wiele uśmiechu budzą, przytaczane przez Michała Fogga, anegdoty, historie i smaczki z życia pradziadka. Na przykład ciekawostka z tournée chóru Dana po Stanach Zjednoczonych, trwającego cztery miesiące.

- Panowie przemierzyli całe wschodnie wybrzeże Ameryki. To była bardzo długa podróż. W połowie drogi mieli najważniejszy koncert w stolicy USA, w Waszyngtonie. Zorganizowano wtedy specjalną audycję radiową. W tamtych czasach były takie zwyczaje, że wcześniej przygotowywano rozmowę na kartkach. Prowadzący miał swoje kartki z pytaniami, a goście swoje z odpowiedziami. Tak też było tym razem. Jak się okazało karty potrafią się przetasować. Panowie mocno zmęczeni już nie zwracali zbytnio uwagi o co pyta prowadzący, tylko odpowiadali kolejno. Na jedno z pytań odpowiadają, jak to chór, razem: Drodzy państwo, można powiedzieć, że właściwie na całym świecie. We wszystkich małych miasteczkach i dużych miastach w Polsce. We wszystkich krajach Europy i w całej sowieckiej Rosji, a teraz jeszcze na całym wschodnim wybrzeżu Ameryki!

Reklama

Prowadzący zrobił oczy jak pięć złotych. To była dobra, a przede wszystkim bardzo szczera odpowiedź. Z tym, że na pytanie, które dopiero chciał zadać: Gdzie panowie do tej pory koncertowali?

Natomiast pytanie, na które tak ochoczo odpowiedzieli, brzmiało: Czy macie panowie małżonki?

I jak również przypomniał Michał Fogg, kiedyś Mieczysław na pytanie dziennikarki, dlaczego prawie wszystkie jego piosenki są o namiętnym początku bądź tragicznym końcu miłości, odpowiedział z rozbrajającą szczerością:

- Dlatego, że to co pomiędzy jest po prostu nudne i nie ma za bardzo o czym śpiewać.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości