Firma Niwa Sp. z o.o. od ponad 20 lat specjalizuje się w naprawie konstrukcji betonowych oraz wykonuje usługi w budownictwie przemysłowym i drogowym. Ma na swoim koncie prace na stadionie Legii Warszawa, trasie W-Z w Łodzi, czy galerii w Olsztynie. Obecnie rozszerza swoją ofertę o budownictwo wielorodzinne i poszukuje fachowców w tej dziedzinie.
- Działalność pod tym adresem (siedziba firmy zlokalizowana jest w Niwiskach Dolnych) rozpocząłem w 1997 r. – opowiada Zygmunt Szajkowski, prokurent w Niwa Sp. z o.o.
- Od początku zajmowaliśmy się pracami specjalistycznymi, jak torkret, iniekcja, antykorozja betonu, stali, zabezpieczenia różnego typu betonów. Były okresy, że więcej robót wykonywaliśmy na drogach, czasem w przemyśle, tak jak obecnie. W międzyczasie rozszerzaliśmy naszą ofertę o kolejne obszary budownictwa, czyli konstrukcje żelbetonowe itp.
Firma swoje usługi oferowała i wciąż oferuje na terenie całego kraju. Stąd też w 2008 r. utworzono spółkę Niwa Szczecin, która działa do dzisiaj.
Szajkowski zaznacza, że uczestniczyli już w wielu dużych projektach, jak budowy autostrad, stadionów, elektrowni.
- Stadion Legii Warszawa był budowany w latach 2008-2009, głównie z prefabrykatów betonowych. Realizowaliśmy tam sporo prac, związanych m.in. z uszczelnieniami, czy robiliśmy też powłoki ochronne – wymienia założyciel Niwy.
- Na trasie W-Z w Łodzi prowadziliśmy naprawy torkretowe i zabezpieczenia. Uczestniczyliśmy też w realizacji tzw. trasy Górnej, gdzie również torkretowaliśmy ściany szczelinowe, układaliśmy powłoki ochronne, jak i nawierzchnię chodnikową z żywic. W galerii w Olsztynie, która ładnie się prezentuje jako cały budynek z żelbetonu, wykonaliśmy kosmetykę betonu, czyli zamaskowywaliśmy drobne niedoskonałości. W ostatnim czasie największą realizowaną inwestycją był udział w budowie nowych bloków energetycznych Elektrowni Opole.
Przedsiębiorstwo z Niwisk Dolnych naprawia wiele obiektów, także tych budowanych w latach 70-tych i wymagających już remontów. Specjalizuje się też w zabezpieczaniu różnych budowli przed szkodliwym wpływem czynników atmosferycznych i przemysłowych. Nową metodą jest np. hydrofobizacja, czyli nasączanie betonu specjalnymi preparatami, by przedłużyć żywotność danego obiektu.
- Na pewno przez te lata pojawiło się na rynku mnóstwo chemii budowlanej, która ułatwia prace. Obecnie materiały są produkowane w fabryce, dużo bardziej precyzyjnie, bo torkret w 1997 r. był wykonywany na placu budowy ze składników dozowanych objętościowo, podobnie jak czasami robi się jeszcze jakąś zaprawę na budowie – podkreśla Szajkowski.
- Dużo szersze jest też zastosowanie maszyn i urządzeń niż tych sprzed 20 lat. Zaczynaliśmy od kompresorów WD 53, które zużywały duże ilości paliwa i jednocześnie produkowały dużą ilość spalin. Dzisiejsze agregaty śrubowe, które obecnie stosujemy, posiadają silniki ekologiczne, AdBlue jak w typowych samochodach dostawczych. Współcześnie widać tę dbałość o ekologię, a urządzenia poprawiają jakość i bezpieczeństwo pracy, czy to rusztowania, czy podnośniki koszowe. Dzięki temu komfort, standard pracy, oraz bezpieczeństwo w miejscu pracy jest dużo lepsze.
Start Niwy w 1997 r. pokazał, już po pierwszym zleceniu, że jest zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi. W okolicy Pajęczna firma była prekursorem usług w zakresie budownictwa mostowego.
- Zatrudniamy teraz ok. 50 osób. Realizujemy równocześnie trzy, cztery zadania w różnych częściach Polski. Od tego sezonu rozszerzyliśmy zakres działalności o segment budownictwa wielorodzinnego i chcemy go w najbliższych latach rozwijać – zdradza prokurent.
- W tej chwili budujemy blok wielorodzinny na 45 mieszkań na terenie Płocka. Od połowy roku kolejna inwestycja zaplanowana jest w Pabianicach, a w dalszej perspektywie w Częstochowie. W kolejnych sezonach budownictwo wielorodzinne będzie się rozwijało, więc do tego segmentu chętnie zatrudnilibyśmy pracowników. Potrzebujemy osób, które są specjalistami w zakresie m.in. robót ciesielskich, murarskich, zbrojarskich. Zamierzamy zrobić duży krok w rozwoju i zakładamy zatrudnienie ok. 20 osób. Naszym pracownikom refundujemy koszty szkoleń zawodowych i specjalistycznych. Dzięki temu nasza kadra posiada liczne uprawnienia do pracy ze sprzętem, którego na budowach jest coraz więcej.
- Budownictwo w trakcie pandemii zostało oszczędzone. W tym sektorze jednak cały czas brakuje rąk do pracy. Z jednej strony potencjalni pracownicy wyjechali kilka lat temu do pracy zagranicę, a z drugiej do branży budowlanej niechętnie trafiają młodzi ludzie ze względu na trudne warunki pracy. Na budowie trzeba być przygotowanym na różne warunki pracy, choćby pogodowe. W biznesie plany można mieć na pół roku do przodu, a kolejne sezony to mglista wizja. Są zjawiska, których nie da się przewidzieć, jak np. pandemia, ale staramy się przez wiele lat radzić w różnych okolicznościach i zawirowaniach gospodarczych – podsumowuje.
Katarzyna Cieślik
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze