Izabela Błaszczak pierwszą kadencję pełni funkcję sołtysa Nowego Światu. Podjęła się tej roli, bo lubi nowe wyzwania. Stara się załatwiać bieżące sprawy i przede wszystkim kontynuować działania poprzedniej sołtys. Największym marzeniem niewielkiego sołectwa jest powstanie chodnika na drodze krajowej nr 43.
- Moją kandydaturę wskazała poprzednia pani sołtys, która widziała mnie w tej roli – opowiada Izabela Błaszczak, która wygrała wybory sołeckie w 2019 roku.
- Poprzednia pani sołtys to bardzo energiczna osoba i dużo zrobiła dla naszej miejscowości. Chciała już jednak, żeby ktoś inny ją zastąpił. Nie do końca widziałam się w tej roli, ciężko kiedy się pracuje, ma rodzinę, znaleźć jeszcze czas na te obowiązki. Postanowiłam jednak spróbować. Na początku kadencji, jako nowi sołtysi, mieliśmy trudno, bo zaczęła się pandemia, teraz jeszcze wojna na Ukrainie, ale staram się te bieżące rzeczy załatwiać i myśleć o przyszłości.
Izabela Błaszczak przede wszystkim chce kontynuować i zakończyć działania, które rozpoczęła jej poprzedniczka. Pierwszym ważnym tematem było powstanie przepompowni ścieków, a potem remont drogi wewnętrznej (dotychczas żwirowego odcinka), który w końcu, ku uciesze mieszkańców, udało się wykonać. Oczkiem w głowie sołectwa jest również plac zabaw, gdzie została zamontowana altanka, są urządzenia do ćwiczeń dla dorosłych.
- Z funduszu sołeckiego inwestujemy w to miejsce, zakupiliśmy stół do altanki, karuzelę dla dzieci. Nie mamy remizy ani żadnego innego obiektu, gdzie moglibyśmy się spotkać. Zebrania wiejskie robimy w tej altance, widzę też, że dzieci z dziadkami przychodzą na plac zabaw, chłopcy grają w piłkę, są bramki zakupione, można też grać w siatkówkę, bo jest teren z nawierzchnią piaskową – mówi sołtyska Nowego Światu.
- Mieszkamy przy drodze krajowej, nie mamy żadnego sklepu, choć wiadomo, że teraz większość osób robi zakupy w supermarketach, ale jak jest jakiś sklepik w wiosce, to ktoś się tam spotka, czy na spacerze, a u nas jest tak specyficznie. Bardzo wzmógł się ruch na drodze krajowej, nie do pomyślenia co było, a jest teraz, ciężko nawet nieraz wyjechać z posesji. Niebezpiecznie jest, żeby nawet dostać się na plac zabaw, czy na przystanek i trochę nam ucieka to takie życie społeczne.
Sołectwo od wielu lat stara się o budowę chodnika na drodze krajowej nr 43. Korespondencję z GDDKiA rozpoczęła już poprzednia sołtys.
- Co roku wysyłamy pisma i dostajemy odpowiedź, że każdy nas rozumie, że jest niebezpiecznie, ale nie ma funduszy. Proponowali nam wykup gruntów, ale byłoby ciężko, bo mieszkańcy nie mają zbyt dużych działek – przyznaje Błaszczak, która w sprawie budowy chodnika interweniowała już też u wielu osób z różnych środowisk.
- Ten chodnik to byłoby spełnienie naszych marzeń, to jest potrzeba, konieczność, ktoś powinien dostrzec, że bez tego już się nie da funkcjonować. Teraz jeszcze będziemy pilnować tematu wykonania zjazdów z wyremontowanej drogi wewnętrznej na drogę krajową.
Izabela Błaszczak łączy sołtysowanie z pracą zawodową, wychowywaniem dwójki dzieci oraz prowadzeniem domu. W wolnych chwilach bardzo lubi czytać książki, stara się też podróżować z rodziną i rozwijać swoje artystyczne umiejętności. Ma na koncie przygodę z pastelami, szydełkowanie, świąteczne stroiki, a nawet wieńce dożynkowe.
- Staramy się zawsze jako sołectwo pokazywać na dożynkach, mamy ładne stroje zakupione jeszcze za kadencji poprzedniej pani sołtys – podkreśla Błaszczak.
- Lubię jak coś się dzieje w życiu, coś nowego, żeby się rozwijać, nie zatrzymywać. Sołtys na pewno musi być otwarty na innych ludzi, posiadać zdolności rozwiązywania problemów, dotarcia do władz, musi mieć determinację, nie poddawać się, bo jest ciężko czasami i trzeba się nachodzić za jakąś sprawą. Na szczęście mogłam i mogę liczyć na pomoc, wsparcie poprzednich sołtysów. Jeśli ktoś będzie chciał mnie zastąpić w kolejnych wyborach, sama również podzielę się swoim zdobytym doświadczeniem – podsumowuje sołtyska Nowego Światu.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze