Przybywa lokalnych milionerów. W ubiegłym roku w wieluńskim urzędzie podatkowym aż 84 osoby zadeklarowały dochody przekraczające milion złotych! To znaczny wzrost w porównaniu do ostatnich dwóch lat, gdy takie zarobki zadeklarowało 78 podatników. Czym zajmują się lokalni krezusi i jakie podatki płacą? W jakich branżach jest ich najwięcej?
Wśród wieluńskich podatników, których dochody przekraczają milion złotych, największą grupę stanowią osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą - czyli po prostu przedsiębiorcy. Według lokalnej skarbówki aż 90% ze wszystkich milionerów to właśnie osoby prowadzące własny biznes.
Choć lokalni biznesmeni dorobili się na handlu, usługach, produkcji i transporcie sporych pieniędzy - niechętnie dzielą się oni zyskiem z Urzędem Skarbowym. Wszyscy przedsiębiorcy z powiatu wieluńskiego rozliczają się na tzw. podatku liniowym. Oznacza to, że niezależnie od swojego dochodu - płacą stawkę PIT na poziomie 19%.
To ulga, która od lat wzbudza spore kontrowersje, gdyż najbardziej stratny jest na niej lokalny samorząd, który ma udział we wspomnianym podatku. O ile budżet centralny może sobie zrekompensować niższy PIT innymi daninami, podatkami i opłatami - o tyle lokalne samorządy nie mogą na to liczyć, a to właśnie z gminnych budżetów realizowane są liczne, miejscowe inwestycje.
A kim są pozostałe osoby, których dochód w ubiegłym roku przekroczył milion złotych? Trzech z nich to pracownicy etatowi. Osoby te opodatkowane były według skali podatkowej. Jedna osoba ponadto dorobiła się na zbyciu papierów wartościowych lub udziałów w spółkach. To jednak nie jedyne ciekawe dane, które przedstawia lokalna skarbówka.
W ubiegłym roku w Urzędzie Skarbowym w Wieluniu złożono ponad 44 tysiące zeznań podatkowych, z czego przedsiębiorcy stanowili zaledwie nieco ponad dwa procent wszystkich podatników. Zdecydowana większość - bo około 39 tysięcy osób - rozliczała się na zasadach ogólnych, czyli według tradycyjnej skali podatkowej.
O ile osoby, które pozostają w pierwszym progu podatkowym mogą twierdzić, że wciąż płacą procentowo niższy PIT niż milionerzy - o tyle klasa średnia wyższa, czyli osoby zarabiające powyżej 10 000 złotych brutto miesięcznie są naprawdę pokrzywdzone. Dlaczego?
Dochody na poziomie 120 tysięcy złotych rocznie - czyli właśnie 10 000 złotych brutto miesięcznie - zadeklarowało ponad 3 900 osób. Z tej puli aż 80% podatników rozliczała się na zasadach ogólnych, a więc od wszelkiej nadwyżki powyżej wspomnianej kwoty - musieli zapłacić aż 32% podatku PIT. To często osoby na dorobku, które w przeciwieństwie do lokalnych milionerów - dopiero budują swój majątek. Niestety nie idzie im to łatwo, gdyż ich dochód procentowo jest znacznie bardziej obciążony podatkami niż tych, którzy mają najwięcej.
Czy jest to sprawiedliwe? Czy proporcje nie powinny być odwrócone na rzecz klasy średniej? A może podatki ogólnie powinny być niższe i prostsze, kosztem np. mniejszej biurokracji, wydatków socjalnych czy zbrojeniowych? To jedno z pytań, które warto sobie zadać przy kolejnych wyborach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze