Reklama

Są pierwsze ustalenia

Ponad dwa miesiące temu doszło do wypadku z udziałem wozu bojowego OSP Janów. Samochodem kierował strażak bez wymaganych uprawnień. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że pojazd pożarniczy był sprawny, ale nie posiadał aktualnego przeglądu technicznego. Teraz zostanie zbadana odpowiedzialność kierowców za to zdarzenie. Zakończyły się już natomiast działania kontrolne w jednostkach OSP powiatu wieluńskiego, podjęte przez Komendę Powiatową PSP w Wieluniu.

OSP Janów 10 marca o godz. 13:25 zadysponowano do pożaru traw w Janowie. Jednostka w trakcie dojazdu na miejsce zdarzenia uległa wypadkowi i nie dojechała na akcję. 
- 42-letni kierowca bojowego wozu Iveco z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi wjechał na skrzyżowanie z drogą krajową numer 45 i tam doszło do zderzenia z dostawczym volkswagenem LT, którym kierował 63-latek – informowała wówczas st.asp. Katarzyna Grela, rzecznik KPP Wieluń. 
Na skutek zderzenia oba pojazdy wywróciły się. Kierowcy byli trzeźwi. Najcięższych obrażeń ciała doznał 38-letni prezes jednostki OSP w Janowie. Ranny został jeszcze jeden strażak (w sumie do akcji gaśniczej jechało pięciu druhów) oraz kierowca volkswagena. Już dzień po wypadku okazało się, że druh, który kierował wozem bojowym, nie miał wymaganych uprawnień, czyli nie posiadał prawa jazdy kategorii C (na samochody ciężarowe), jak i zezwolenia, tzw. „wkładki”, uprawniającego do kierowania pojazdami uprzywilejowanymi. Ruszyło zatem w tej sprawie śledztwo i są już pierwsze ustalenia prokuratury.
- W sprawie wypadku drogowego z udziałem pojazdu specjalistycznego pożarniczego marki Iveco i samochodu ciężarowego marki Volkswagen uzyskano opinię dotyczącą stanu technicznego pojazdów, z której wynika sprawność obu pojazdów – podaje prokurator Jolanta Szkilnik, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.
Potwierdziły się natomiast nasze wcześniejsze informacje, że samochód pożarniczy nie posiadał aktualnego przeglądu technicznego. Teraz prokuratura musi uzyskać pełną dokumentację medyczną dla określenia obrażeń ciała doznanych przez pokrzywdzonych. Zgromadzony materiał dowodowy pozwoli na dalsze kroki.
- Zostaną poddane ocenie prawno-karnej zachowania kierowców i ich przyczynienie się do wypadku, a w przypadku wyczerpania znamion przestępstwa ogłoszony zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego – dodaje Szkilnik.
Za tego rodzaju przestępstwo grozi kara więzienia do trzech lat. 
Sprawą wypadku z udziałem OSP Janów zajęła się także czteroosobowa komisja, powołana zgodnie z przepisami przez Ryszarda Turka, wójta gminy Ostrówek. Pod koniec ubiegłego tygodnia postępowanie komisji zostało zawieszone aż do czasu zakończenia dochodzenia prokuratorskiego. Na przeprowadzenie kontroli po zdarzeniu zdecydowała się również Komenda Powiatowa PSP w Wieluniu. Polegała ona przede wszystkim na sprawdzeniu terminu przeglądu technicznego oraz ważności polisy OC pojazdów pożarniczych jednostek OSP z terenu powiatu wieluńskiego oraz weryfikacji danych dotyczących kierowców tych wozów, a danych zawartych w ewidencji KP PSP Wieluń. 
- Podczas kontroli nie stwierdzono przekroczenia terminów badań technicznych i polis OC w samochodach pożarniczych włączonych do podziału bojowego przez kontrolowane jednostki OSP – mówi kpt. Grzegorz Kasprzyczak, oficer prasowy KP PSP w Wieluniu.
- W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości pojazdy te nie mogłyby wyjechać do zdarzenia. Rozbieżności dotyczyły ilości kierowców OSP deklarowanych przez jednostki OSP i urzędy gmin (podmiot kierujący na badania i sporządzający wniosek do starosty o wydanie uprawnienia do kierowania pojazdami uprzywilejowanymi) w stosunku do danych zawartych w ewidencji KP PSP Wieluń. 
Rzecznik podkreśla, że dane te zostały już zaktualizowane. W trakcie kontroli powiadomiono także jednostki OSP o konieczności terminowego dokonywania przeglądów samochodów pożarniczych i przyczep oraz ich ubezpieczeniu. Przedstawiciele wieluńskiej komendy przypomnieli również o wymaganych szkoleniach, czy badaniach lekarskich dla druhów biorących udział w akcjach. 

Katarzyna Cieślik
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości