Pomimo tego, że był kompletnie pijany, 34-latek postanowił wsiąść za kółko. Jego nieodpowiedzialny rajd skończył się w przydrożnym rowie. Nic mu się nie stało, ale nie uniknie konsekwencji.
W czwartek, 17 czerwca, przed 16:00, do dyżurnego policji trafiła informacja o aucie, które znajduje się w rowie pomiędzy Drobnicami a Osjakowem.
- Skierowani na miejsce policjanci z komisariatu w Osjakowie ustalili wstępnie okoliczności zdarzenia - podaje st. asp. Katarzyna Grela, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Wieluniu.
- Z relacji świadka wynikało, że przejeżdżając tą drogą zauważył w przydrożnym rowie samochód alfa romeo. Zatrzymał się aby udzielić kierowcy pomocy. Od siedzącego za kierownicą 34-latka wyczuwalna była wyraźna woń alkoholu.
Funkcjonariusze poddali 34-latka badaniu na obecność alkoholu, okazało się, że ma ponad 2,7 promila. Mężczyzna został zatrzymany i noc spędził w policyjnym areszcie, stracił również prawo jazdy.
- Nieodpowiedzialny kierowca usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości – informuje st. asp. Grela.
- Za to przestępstwo grozi kara nawet do 2 lat więzienia.
Jak podkreśla policjantka pijani kierowcy powodują niebezpieczne sytuacje na drodze i przyczyniają się do tragicznych w skutkach wypadków.
- Nietrzeźwość kierującego stwarza realne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu, ponieważ alkohol zmniejsza szybkość reakcji, ogranicza pole widzenia, powoduje błędną ocenę odległości i szybkości oraz własnych możliwości, a także znacznie obniża samokontrolę i koncentrację, powoduje senność – wymienia policjantka.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze