Ponad dwa lata trwały prace nad inicjatywą upamiętnienia mieszkańców gminy Biała, którzy brali udział w walkach o niepodległość Polski w latach 1914-1921. Wisienką na torcie jest wydany folder, zawierający wykazy nazwisk bohaterów, ich zdjęcia, fotografie dokumentów, a także współczesne informacje o kolejnych etapach przywracania pamięci o walczących.
„Ocalmy od zapomnienia – świadectwo patriotyzmu przodków” – to projekt zainicjowany przez wójta Białej, Aleksandra Owczarka z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Chodziło o uhonorowanie osób, które brały udział w walkach w latach 1914-1921. Tych żołnierzy po II wojnie światowej długo pomijano. Jedyne profity, przyznane po kilkudziesięciu latach, to ryczałt za prąd. Dopiero w latach 90-tych ubiegłego wieku weszła ustawa, dzięki której żyjącym weteranom zostały przyznane medale. Wielu z nich nie dożyło jednak ich wręczenia. Jak przyznaje Owczarek, pewien zamysł zrodził się w jego głowie już w latach 90-tych, kiedy pracował w Szkole Podstawowej nr 5 w Wieluniu. Wtedy historyk, Maciej Ciesielski, zainspirował przyszłego wójta do przekazania pamiątek po dziadku, weteranie wojny polsko-bolszewickiej, do Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Ostatecznie zamiary nabrały realnego kształtu, kiedy organizowano obchody 100-lecia odzyskania niepodległości.
- To jest projekt szczególny, bo chyba nie zdarzyło się w innych samorządach, aby podjąć się takiego przedsięwzięcia – nie ukrywa dumy wójt.
- Oddajemy hołd tym, którzy nie zostali zauważeni przez historię.
Inicjatywa polegała na zebraniu informacji o walczących, pochodzących z terenu gminy Biała. Ich nazwiska miały znaleźć się na pamiątkowych tablicach, umieszczonych na cmentarzach. Ułożono ankiety, które miały pomóc gromadzić informacje od mieszkańców, dotyczące przeszłości ich przodków. Jak Przyznaje Katarzyna Pichlińska, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Białej, gdzie można było pobrać i zdać druki, początkowo zainteresowanie było bardzo niewielkie. Po pewnym czasie ankiety zaczęły jednak spływać. Były następnie skanowane i przekazywane Damianowi Orłowskiemu, historykowi, nauczycielowi w Publicznej Szkole Podstawowej w Białej. Ten wspomina, że stopień szczegółowości oddawanych druków był różny. Niektóre zawierały bardzo pobieżne, niepełne dane, a inne były bardzo dokładne, wraz z dokumentami weteranów, np. książeczkami wojskowymi.
- W okresie PRL-u nie było zbyt modne mówienie na temat wojny polsko-bolszewickiej czy na temat walk Polaków o niepodległość z Rosjanami – zaznacza Orłowski.
- Dlatego też w wielu przypadkach te dane były bardzo szczątkowe, ale każda taka informacja była ogromną pomocą i wskazówką gdzie można by szukać dalej informacji – opowiada Orłowski, który każdą podpowiedź weryfikował, korzystając między innymi z tak zwanych tek kapitana Wilczyńskiego, danych zgromadzonych w zbiorach Muzeum Ziemi Wieluńskiej czy archiwów przykościelnych, aby potwierdzić dane metrykalne.
Jak zauważa historyk, część rodzin kultywuje tradycje i pamięć o weteranach, a w innych prawie wcale się o tym nie wspomina. Do tego stopnia, że rodziny dziwią się, że nazwisko protoplasty zostało na tablicy wymienione. Sam Damian Orłowski o tym, iż brat jego pradziadka walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, dowiedział się dopiero w 2018 r., w trakcie odsłaniania tablic, od sąsiada mężczyzny. Również Katarzyna Pichlińska miała okazję zgłębić historię swojej rodziny, na tablicach znajdują się nazwiska jej dziadków.
Pierwsze pamiątkowe tablice zostały odsłonięte w uroczysty sposób na cmentarzach w Naramicach, Łyskorni i Białej w 2018 r. Wtedy też zaczęły się zgłaszać osoby, które dopiero po odsłonięciu kamieni przypominały sobie, że w ich rodzinach też są weterani walk w latach 1914-1921. Dlatego przygotowano kolejne tablice, z następnymi nazwiskami. Z powodu pandemii koronawirusa, ich odsłonięcie było o wiele bardziej skromne. Nastąpiło jesienią 2020 r. Ostatni kamień odsłonięto w grudniu ubiegłego roku. Tablica jest poświęcona pamięci weteranów z Kopydłowa, zawisła przy miejscowej kaplicy. W środku budynku odsłonięto z kolei kamień ku pamięci Rajmunda Bożydara Daszkiewicza, ostatniego dziedzica wsi, ale przede wszystkim osobie dla społeczności ówczesnego Kopydłowa zasłużonej.
Zwieńczeniem prac nad projektem „Ocalmy od zapomnienia – świadectwo patriotyzmu przodków” od początku miał być folder. Właśnie go wydano. Autorem publikacji, w przeważającej części, jest Damian Orłowski, częściowo Katarzyna Pichlińska, a słowo wstępne napisał Aleksander Owczarek. Folder, wydany przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Białej w nakładzie 1500 szt. trafił do każdego domu w Białej. Zostanie również rozesłany do kilkudziesięciu instytucji, m.in. Kancelarii Premiera, Kancelarii Sejmu, Muzeum Czynu Niepodległościowego czy IPN-u. Dzięki uprzejmości samorządowców, trafił też do redakcji „Kulis…”.
Wójt Aleksander Owczarek podkreśla, że na podobne upamiętnienie zasługują weterani walk w latach 1914-1921 w całej Polsce.
Magdalena Lizurej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze