Sąd skazał 34-latka, który skatował matkę metalową rurą tylko dlatego, że kazała mu iść do pracy. Tragedia rozgrywała się w domu jednorodzinnym w małej miejscowości w powiecie ostrzeszowskim. 22-letni syn, sfrustrowany żądaniem matki, by podjął pracę, dopuścił się brutalnego aktu przemocy. Ofiara doznała licznych obrażeń.
Chodzi o zdarzenie z maja 2024 roku. W spokojnej miejscowości doszło do tragedii, która wzbudziła ogromne poruszenie. 33-letni wówczas mężczyzna zaatakował swoją 59-letnią matkę. Zrobił to używając metalowej rury. Powodem agresji miało być żądanie kobiety, by syn w końcu podjął jakąś pracę.
Do ataku doszło w chwili eskalacji domowej kłótni. Jak wynika z ustaleń prokuratury, mężczyzna sięgnął po metalowy przedmiot i zadał matce liczne ciosy, powodując obrażenia głowy, rąk oraz tułowia. Po wszystkim nie okazał skruchy, co wpłynęło na surowość wyroku.
Podczas rozprawy sądowej oskarżony próbował bronić swojego postępowania, twierdząc, że był pod wpływem silnych emocji i działał w afekcie. Sąd nie dał jednak wiary tym wyjaśnieniom. W uzasadnieniu wyroku podkreślono wyjątkową brutalność czynu oraz brak jakiejkolwiek refleksji nad swoim postępowaniem.
Ostatecznie mężczyzna usłyszał wyrok 15 lat pozbawienia wolności oraz 30 tys. zł zadośćuczynienia dla poszkodowanej. Decyzja sądu ma wymiar symboliczny – to przestroga dla innych, by konflikty domowe rozwiązywać w sposób pokojowy, a nie sięgać po przemoc. Wyrok nie jest prawomocny, więc skazany może się od niego odwołać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To ile on miał w końcu lat raz pisze że 34 potem że 22 a jeszcze potem że 33
To ile on miał w końcu lat raz pisze że 34 potem że 22 a jeszcze potem że 33