Właśnie zakończył się trzeci etap ogromnej inwestycji turystycznej w Działoszynie. Teren „przy lesie” został zagospodarowany. Nie brakuje tu atrakcji dla mieszkańców w każdym wieku. W tym słoju miodu jest i łyżka dziegciu, samorządowcy musieli zrezygnować z budowy w tym miejscu otwartego basenu z powodu zbyt wysokich kosztów inwestycji.
Teren „przy lesie” kosztował nieco ponad 4,3 mln zł. Przypomnijmy, że gmina inwestować w turystykę zaczęła już kilka lat temu, a większość środków pochodziła z zewnątrz.
- Musimy wykorzystać swoje walory przyrodnicze, naturalne położenie w łuku Warty – podkreślał wiele razy burmistrz Działoszyna, Rafał Drab, który liczy, że nowe obiekty przyciągną nie tylko tutejszych, ale przyczynią się do rozwoju turystyki.
Samorządowiec chce, aby każdy z wybudowanych obiektów żył i stawał się miejscem rekreacji oraz odpoczynku.
Kilka lat temu została zbudowana przystań kajakowa wraz z Centrum Obsługi Turystycznej, hotelem i salą konferencyjną, a także Punktem Informacji Turystycznej. W ciągu ostatnich dwóch lat był z kolei realizowany kolejny etap, złożony z trzech części „na wsypie” wraz z kładką, „nad rzeką” i „przy lesie”.
„Nad rzeką” powstała plaża z boiskiem do piłki plażowej, plac zabaw i siłownia napowietrzna, stoły do gier, wiaty piknikowe oraz miejsca na ogniska i pole biwakowe. Zaplanowano również miejsca pod małą gastronomię. „Na wsypie” powstały wiaty piknikowe, plac zabaw, stanęła siłownia napowietrzna, zbudowano boiska do gier zespołowych, ścieżki edukacyjne, scenę z zadaszeniem i widownią oraz miejsce pod lodowisko.
Najwięcej problemów przysporzyła ostatnia część zadania. „Przy lesie” miał być basen, ale ostatecznie zapadła decyzja, aby z tej części inwestycji zrezygnować. Otwarcie przetargów zbiegło się w czasie z ogromnym wzrostem cen na rynku materiałów i usług budowlanych.
- Okazało się, że za ten ostatni obszar została, zaproponowana cena za wykonanie prawie taka sama, jak kwota, którą pierwotnie mieliśmy wydać na trzy obszary, „nad rzeką”, „na wyspie” i „przy lesie”. Zakładaliśmy, że zmieścimy się w 10-11 mln, a tutaj okazało się, że 10 mln miałby kosztować jeden obszar – relacjonował Drab.
Basenu więc nie ma, ale jest sporo innych obiektów. M.in. boisko wielofunkcyjne z nawierzchnią poliuretanową z ogrodzeniem i oświetleniem, plac o minigolfa złożonych z 12 pól o sztucznej nawierzchni wraz z komunikacją za pomocą ścieżek z kostki betonowej, pumptrack, czyli tor rowerowy z asfaltową nawierzchnią, który mogą wykorzystać miłośnicy rolek oraz rowerów, dwie siłownie zewnętrzne, w tym jedna z dostępem dla osób niepełnosprawnych, skatepark, ścieżka zdrowia i plac zabaw dla dzieci.
Obok terenu jest parking samochodowy na 99 miejsc. Całość jest monitorowana przez kamery.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze