W piątek, 9 maja, około godziny 11 policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku, woj. Pomorskie, otrzymali zgłoszenie ze słupskiego szpitala o śmierci dziecka. Trzyletnia dziewczynka z rozległymi oparzeniami została przywieziona do szpitala przez Zespół Ratownictwa Medycznego.
W piątek, 9 maja, do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku, Zespół Ratownictwa Medycznego przywiózł nieprzytomną trzyletnią dziewczynkę. Dziecko miało rany pooparzeniowe na 80 proc. ciała. Mimo ponad godzinnej reanimacji lekarzom nie udało się jej uratować. Jak wynika z sekcji zwłok bezpośrednią przyczyną śmierci był wstrząs pooparzeniowy.
Rodzice zastępczy 25 – letnia Karolina i 26 – letni Arkadiusz usłyszeli zarzuty spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, który skutkował śmiercią, a także nieudzielenia pomocy. Zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Grozi im kara od 5 lat więzienia do dożywocia.
Małżeństwo otrzymało status rodziny zastępczej we wrześniu w roku 2023, a w marcu zostali rodzinnym domem dziecka. Para w pieczy zastępczej miała sześcioro dzieci oraz dwoje własnych. Według Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Słupsku uchodzili za kompetentnych i zaangażowanych opiekunów. Wcześniej nie odnotowano żadnych niepokojących sygnałów.
- Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, iż nie był to nieszczęśliwy wypadek – zaznaczyła prokurator rejonowa w Słupsku, Natalia Gawrych.
Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że pobrano próbki do badań histopatologicznych. Śledztwo ma ustalić dokładny przebieg i okoliczności tragedii.
Oskarżeni złożyli obszerne wyjaśnienia na komisariacie policji w Słupsku. Nie przyznają się do zarzucanych im czynów.
Pozostała piątka dzieci została zabezpieczona i umieszczona w innych rodzinach zastępczych. Biologicznymi dziećmi pary zatrzymanych zajęli się dziadkowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze