Funkcję sołtysa Tuchania oraz Kolonii Chorzew w gminie Kiełczygłów objął w 2024 roku, choć o swoim kandydowaniu dowiedział się zaledwie trzy tygodnie wcześniej. Dziś Jarosław Pęciak udowadnia, że zaangażowanie i chęć działania mogą zmieniać jego miejscowość na lepsze.
Pochodzi z Rząśni, ale z Tuchaniem związał się w 2018 roku. Sześć lat później mieszkańcy powierzyli mu ważną funkcję - został sołtysem sołectwa obejmującego Tuchań i Kolonię Chorzew. Jak sam przyznaje, było to dla niego spore zaskoczenie.
- O tym, że będę typowany na sołtysa, dowiedziałem się trzy tygodnie przed wyborami. Był jeszcze jeden kandydat, ale to jednak ja zwyciężyłem sporą przewagą głosów - wspomina Jarosław Pęciak.
- Poczułem się wyróżniony. To była duża radość, bo mieszkańcy nie znali mnie jeszcze dobrze, a mimo to mi zaufali - dodaje z dumą.
Od początku postawił na konkretne działania. Jednym z pierwszych sukcesów było pozyskanie środków z Urzędu Marszałkowskiego na wykonanie 70-metrowego odcinka drogi asfaltowej w Tuchaniu. W kolejnych miesiącach udało się także wymienić stare oświetlenie na nowoczesne lampy LED, co znacząco poprawiło bezpieczeństwo w miejscowości.
Sołectwo aktywnie korzysta również z funduszu sołeckiego. W tym roku środki - wspólnie z Chorzewem - przeznaczono na doposażenie szkoły i przedszkola oraz modernizację placu zabaw. Wcześniej pieniądze wydano m.in. na czyszczenie zamulonych rowów melioracyjnych w Kolonii Chorzew.
Nie brakuje też inicjatyw integrujących mieszkańców. W ubiegłym roku sołectwo organizowało dożynki parafialne, a w planach są kolejne wydarzenia, jak choćby wspólny Dzień Dziecka z sąsiednimi miejscowościami.
W codziennej pracy sołtys może liczyć na wsparcie radnej Katarzyny Kamińskiej oraz swojego zastępcy Jacka Dźbika. Podkreśla też dobrą współpracę z gminą.
- Wójt i pracownicy urzędu są zawsze pomocni. Wiele spraw rozwiązujemy razem, możemy liczyć na podpowiedzi i wsparcie - mówi.
Jednym z ciekawszych pomysłów Jarosława Pęciaka była wspólna zbiórka środków przez sołectwa na zakup kosiarki bijakowej. Sprzęt służy dziś całej gminie do utrzymania rowów i poboczy dróg.
Sołtys stawia na bezpośredni kontakt z mieszkańcami. Już na początku swojej kadencji przekazał im swój numer telefonu i adres, zachęcając do zgłaszania problemów.
- Chcę, żeby każdy miał ze mną dobry kontakt. Jeśli ktoś zgłosi usterkę, staram się reagować od razu. Czasem wystarczy godzina i problem jest rozwiązany - podkreśla Jarosław.
Choć nie wszystko da się zrealizować, ponieważ często przeszkodą są przepisy lub wysokie koszty, planów na przyszłość nie brakuje. Jednym z największych marzeń mieszkańców jest budowa placu zabaw w Tuchaniu, choć - jak przyznaje sołtys - może to być trudne, bo sołectwo jest niewielkie.
Ważnym wyzwaniem pozostają też drogi, szczególnie te prowadzące do domów, które wciąż mają charakter polny. W przyszłości planuje ubiegać się o dofinansowanie na ich modernizację. Kolejnym celem jest poprawa oświetlenia w Chorzewie. Pojawił się już pomysł montażu lamp solarnych.
Na co dzień Jarosław Pęciak pracuje jako kierownik utrzymania ruchu w firmie ELPOL. Prywatnie pasjonuje się motoryzacją i remontami.
- Lubię pogrzebać przy domu, coś naprawić, ulepszyć. To mnie relaksuje - opowiada z uśmiechem sołtys.
Najbardziej ceni jednak ludzi i atmosferę panującą w swojej miejscowości.
- Tutaj naprawdę widać, że sąsiad pomaga sąsiadowi. Ludzie się znają, wspierają. Tworzymy taką małą rodzinę. To jest największa wartość tego miejsca - podsumowuje.
I właśnie na tej wspólnocie chce dalej budować przyszłość Tuchania i Kolonii Chorzew.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze