Z Krzysztofem Chrząszczem, sołtysem sołectwa Bieliki, a zarazem radnym gminy Sulmierzyce, rozmawia Antoni Zych
Antoni Zych: Od 2019 roku pełni pan funkcję sołtysa Bielik, a od 2024 roku jest pan również radnym Rady Gminy Sulmierzyce. Jak wyglądała pana droga do samorządu?
Krzysztof Chrząszcz: - Moja aktywność samorządowa wynika przede wszystkim z potrzeby działania. Bieliki to miejscowość o ogromnym potencjale, a ja zawsze wierzyłem, że dzięki zaangażowaniu i współpracy można go realnie wykorzystać. Funkcja sołtysa pozwoliła mi być bardzo blisko mieszkańców i ich codziennych spraw, natomiast mandat radnego daje możliwość szerszego spojrzenia – już nie tylko z perspektywy sołectwa, ale całej Gminy Sulmierzyce.
Bieliki w ostatnich latach wyraźnie się zmieniły. Jakie inwestycje uważa pan za kluczowe dla rozwoju miejscowości?
- Zmiany są efektem konsekwentnych działań na przestrzeni kilku lat. Już w 2019 roku, dzięki grantom sołeckim, udało się doposażyć świetlicę wiejską – miejsce, które dziś pełni funkcję lokalnego centrum życia społecznego. W 2020 roku, we współpracy ze strażakami z Chorzenic, pozyskano środki z LGD Kraina Wielkiego Łuku Warty na rozbudowę placu zabaw przy świetlicy. Była to inwestycja o wartości blisko 40 tysięcy złotych, dzięki której najmłodsi zyskali nowoczesną i bezpieczną przestrzeń do zabawy.
Bardzo ważnym momentem było także zakończenie w 2022 roku budowy kanalizacji sanitarnej – inwestycji, która znacząco podniosła standard życia mieszkańców. W kolejnych latach realizowaliśmy przebudowę drogi dojazdowej do pól w kierunku Łuszczanowic, modernizację zadaszeń przy świetlicy, a w 2025 roku rozpoczęła się rozbudowa drogi gminnej w Bielikach oraz w kierunku Patykowa w trybie „zaprojektuj i wybuduj”. To jak dotąd największa inwestycja w naszym sołectwie. Równolegle udało się odnowić przydrożne kapliczki, które są ważnym elementem naszej lokalnej tożsamości.
Jakie inwestycje są planowane w sołectwie Bieliki?
- Największym i najbardziej wyczekiwanym zadaniem pozostaje kompleksowy remont świetlicy wiejskiej wraz z powiększeniem terenu wokół niej. Naszym celem jest stworzenie jeszcze lepszych warunków do spotkań, wydarzeń oraz integracji mieszkańców.
W przypadku inwestycji powiatowej, czyli przebudowy drogi powiatowej przebiegającej przez Bieliki wraz z modernizacją mostu na rzece Krasówce, sytuacja jest bardziej złożona. Zabiegi o realizację tego zadania trwają od początku mojej pierwszej kadencji sołtysa. Co istotne, powiat posiada już kompletną dokumentację projektową oraz wymagane pozwolenia. Pomimo wcześniejszych deklaracji ze strony władz powiatu, na ten moment nie widać jednak realnych działań zmierzających do rozpoczęcia inwestycji.
Warto jednocześnie podkreślić, że ze strony władz Gminy Sulmierzyce istnieje deklaracja partycypacji w kosztach tej inwestycji, o ile powiat podejmie konkretne kroki w kierunku jej realizacji. Pozostaję konsekwentny w swoich działaniach i liczę, że dalsze rozmowy oraz współpraca samorządów przyniosą w końcu oczekiwane efekty, ponieważ jest to zadanie kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa i komfortu mieszkańców.
Jak układa się współpraca z władzami gminy Sulmierzyce przy realizacji inicjatyw sołeckich?
- Współpraca układa się bardzo dobrze i chcę to wyraźnie podkreślić. Żadne z działań realizowanych w sołectwie Bieliki nie byłoby możliwe bez dobrej woli, otwartości i realnego wsparcia ze strony władz Gminy Sulmierzyce. To właśnie dzięki ich chęci rozwoju, zrozumieniu potrzeb mniejszych miejscowości oraz partnerskiemu podejściu do inicjatyw oddolnych możemy skutecznie realizować inwestycje i projekty społeczne. Sołectwa nie funkcjonują w oderwaniu od gminy – ich rozwój jest efektem wspólnej pracy, dialogu i konsekwentnego działania na rzecz całej lokalnej społeczności.
Jedną ze spraw, która budzi duże zaniepokojenie wśród mieszkańców, jest planowane składowanie popiołów oraz innych odpadów na terenie byłej kopalni kruszyw zlokalizowanej w sołectwie Bieliki. Co pan może o tym powiedzieć?
- Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami teren ten miał zostać zrekultywowany z wykorzystaniem materiałów bezpiecznych dla środowiska.
Po ubiegłorocznym spotkaniu z przedsiębiorcą prowadzącym działalność w tym miejscu pojawiły się jednak obawy, że rekultywacja może być prowadzona z użyciem popiołów, które potencjalnie mogą stanowić zagrożenie dla środowiska naturalnego oraz zdrowia mieszkańców. To kwestia, którą traktuję bardzo poważnie. Mieszkańcy oczekują pełnej transparentności, rzetelnych informacji oraz realnego nadzoru nad planowanymi działaniami, tak aby interes lokalnej społeczności i ochrona środowiska były bezwzględnymi priorytetami.
To temat trudny, ale bardzo ważny. Porozmawiajmy jeszcze o pozytywach. Bieliki to bardzo aktywna społeczność.
- Zawsze podkreślam, że inwestycje są ważne, ale to ludzie tworzą miejscowość. Dlatego ogromny nacisk kładziemy na integrację. Organizujemy coroczne wydarzenia, takie jak Dzień Kobiet, Dzień Dziecka czy mikołajki. Od 2021 roku wspólnie dbamy o przestrzeń wokół świetlicy podczas wiosennych porządków, a od 2019 roku kultywujemy tradycje ludowe poprzez warsztaty tworzenia wieńca dożynkowego. W 2025 roku odbyło się pierwsze ognisko sąsiedzkie w formule koszyczkowej – spotkanie, które spotkało się z bardzo pozytywnym odbiorem i z pewnością na stałe wpisze się w kalendarz wydarzeń.
Dużą rolę odgrywa również świetlica wiejska. Jak układa się współpraca przy jej funkcjonowaniu?
- Bardzo dobrze. Wspólnie z opiekunką świetlicy organizujemy wydarzenia i planujemy nowe inicjatywy; w ubiegłym roku były to na przykład zajęcia sensoryczne dla dzieci. Ta współpraca pokazuje, że dzięki zaangażowaniu i dobrym pomysłom można tworzyć atrakcyjną ofertę dla mieszkańców w każdym wieku.
A teraz porozmawiajmy o panu prywatnie. Kim jest Krzysztof Chrząszcz, poza tym, że jest sołtysem i radnym?
- Mam 38 lat i od urodzenia mieszkam w Bielikach. Jestem mocno związany z naszą lokalną społecznością. Prywatnie od ponad 10 lat jestem szczęśliwym mężem wspaniałej kobiety i ojcem dwójki cudownych dzieci – siedmioletniego syna i prawie dwuletniej córki. Rodzina daje mi ogromną motywację do działania i inspiruje mnie do tworzenia miejsca przyjaznego dla wszystkich mieszkańców.
Jako radny często podkreśla pan, że gmina Sulmierzyce jest dobrym miejscem do życia, zwłaszcza dla rodzin.
- Mówię to nie tylko jako samorządowiec, ale także jako rodzic. Gmina Sulmierzyce oferuje bardzo wysoki standard usług publicznych, szczególnie w obszarze opieki nad dziećmi. Doskonałym przykładem jest Gminny Żłobek „Magiczna Kraina” w Sulmierzycach, do którego uczęszcza moja córka. To nowoczesna placówka z doskonałą infrastrukturą, profesjonalną kadrą i prawdziwie przyjazną atmosferą.
Równie wysoko oceniam Publiczne Przedszkole w Sulmierzycach, do którego przez dwa lata chodził mój starszy syn – obecny pierwszoklasista. Poziom opieki, edukacji i zaplecza infrastrukturalnego naprawdę zasługuje na uznanie. To miejsca, które dają rodzicom poczucie bezpieczeństwa, a dzieciom świetne warunki do rozwoju.
Co daje panu największą satysfakcję z pełnionych funkcji?
- Największą satysfakcją są realne efekty – widoczne zmiany w przestrzeni, aktywność mieszkańców i świadomość, że Gmina Sulmierzyce rozwija się w sposób zrównoważony i przyjazny dla rodzin. To motywuje do dalszej pracy i podejmowania kolejnych wyzwań.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze