Reklama

Spowodował kolizję i ukrył się w lesie. Wydmuchał trzy promile

W miniony weekend (20 lipca) na drodze wojewódzkiej nr 483 kierowca hondy wjechał w tył poprzedzającego go samochodu, po czym wyminął pojazd i uciekł z miejsca zdarzenia. W pogoni za kierowcą ruszył jeden ze świadków stłuczki, który telefonicznie przekazał policji, gdzie ukrył się poszukiwany mężczyzna. Szybko wyszło na jaw, dlaczego 33-letni kierowca hondy tak bardzo próbował ukryć się przed stróżami prawa. 

Zdarzenie miało miejsce w sobotni wieczór ok. godz. 19:00 w Stanisławowie Drugim. Kierowca hondy wjechał w tył pojazdu kierowanego przez kobietę, która jechała w stronę Pajęczna. Świadek, nim ruszył w pościg za sprawcą stłuczki, pozostawił kobiecie swój numer telefonu.

- Policjanci natychmiast skontaktowali się ze świadkiem zdarzenia, który poinformował mundurowych o kierunku ucieczki sprawcy kolizji. Podał też miejsce, gdzie kierowca ten zjechał z drogi i widział w głąb lasu. Patrol policji niezwłocznie pojechał w to miejsce. Mundurowi przeczesywali wskazany teren. Finalnie pojazd uczestniczący w kolizji znaleźli ukryty w lesie. Obok hondy leżał urwany przedni zderzak auta - relacjonuje nadkom. Iwona Kaszewska, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie. 

Reklama

Za kierownicą hondy siedział mieszkaniec gminy Rusiec, który był kompletnie pijany. Badanie alkomatem wykazało, że w jego organizmie jest ponad trzy promile alkoholu. 33-latek przyznał, że był sprawcą zdarzenia drogowego.

To jednak nie koniec kłopotów mężczyzny. Zatrzymany kierowca nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, ponieważ już wcześniej był karany za jazdę "na podwójnym gazie". O jego przyszłości zdecyduje sąd. W związku z tym, że będzie odpowiadał w warunkach recydywy - 31-latkowi grozi kara nawet 5 lat pozbawienia wolności. 

Reklama

- Dziękujemy świadkowi tego zdarzenia za reakcję na zagrożenie i pomoc w namierzeniu sprawcy. Apelujemy do kierowców o bezwzględną trzeźwość za kierownicą! - dodaje nadkom. Iwona Kaszewska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości