O obwodnicy Wielunia, która ma rozładować ruch w mieście mówi się od lat. Ludzie cieszyli się, gdy ogłoszono, iż Wieluń znalazł się w rządowym programie stu obwodnic. Radość niektórych przygasła, gdy wynajęta przez GDDKiA firma przedstawiła warianty, którymi droga miałaby przebiegać. Szczególnie dużo emocji wzbudzają trasy idące od strony zachodniej (tzw. warianty 3 i 4). Mieszkańcy już organizują protesty.
6 maja Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła początek konsultacji społecznych w sprawie planowanej obwodnicy. Pomiędzy 10 a 24 maja mieszkańcy mogą zapoznawać się z materiałami dotyczącymi czterech wariantów trasy. Dokumenty są dostępne, w wersji on-line lub w siedzibach urzędów w Wieluniu, Mokrsku, Wierzchlesie i Czarnożyłach. Ewentualne uwagi i sugestie mają zostać przekazane na specjalnych formularzach. Następnie zostanie sporządzony „Raport z działań informacyjnych”, mający uwzględniać wnioski mieszkańców oraz stanowisko projektanta. Następnie firma przystąpi do pracy nad wybraną opcją. Zostanie opracowana dokumentacja, także określająca oddziaływanie na środowisko, a potem na jej podstawie będzie rysowany projekt.
Burmistrz Wielunia Paweł Okrasa, nie chce wskazywać, która wersja najbardziej podoba się w ratuszu.
- Cały czas trwa proces konsultacyjny – wskazuje włodarz.
- Każdy wariant tej obwodnicy ma swoich przeciwników. Stanowisko ratusza określimy, kiedy zakończą się konsultacje. Wydamy wtedy stosowny komunikat – kwituje Okrasa.
Firma, która przygotowywała warianty trasy przedstawiła cztery filmiki, powstałe przy udziale drona. Dzięki nim można zobaczyć, gdzie poszczególne drogi miałyby przebiegać. Część mieszkańców oglądając teren z lotu ptaka mocno przecierała oczy ze zdumienia. Niektórzy już planują ostry sprzeciw. Wskazują, że szczególnie warianty 3 i 4 mocno wpłyną na kształt okolicy. W rejonie oddziaływania znajdzie się sporo nie tyle pojedynczych zabudowań, co całych osiedli. Znaleźli się właściciele nowo wybudowanych domów, którym grozi zupełna zmiana widoku za oknem, zamiast na zieleń, być może będą musieli spoglądać na nasyp drogi.
- Rozumiem, że ta obwodnica jest potrzebna, bo ruch trzeba gdzieś rozładować – mówi Jarosław Mielcarek, mieszkaniec Gaszyna.
- Ale powinno to być puszczone poza terenami zamieszkanymi. Wprowadziliśmy się tutaj niedawno, ciężko zaakceptować, że z trasu zamiast na panoramę okolicy będziemy mieć widok na nasyp. Wariant trzeci najbardziej ingeruje w osiedla. W niektórych miejscach planowana trasa przebiega naprawdę blisko zabudowań – mężczyzna wskazuje, że w tym wariancie obwodnica Wielunia przecina teren w Gaszynie, gdzie naturalnie wypływają źródła. Miejsca zostaną zdrenowane, a stawy, zasilane źródłami, wyschną. Tym samym znikną tereny bytowe zarówno dla unikalnej fauny jak i flory.
Katarzyna Nosal-Majchrzak, która mieszka na tzw. Berlinku o planowanej budowie obwodnicy, w pobliżu swojego domu, dowiedziała się przypadkiem, kiedy znajomy oglądając filmiki udostępnione przez GDDKiA zauważył jej posesję.
- Szybko okazało się, że w zasadzie sto procent osób, które informowałam o planowanym przebiegu tej trasy, nie miało pojęcia, gdzie ona może zostać zbudowana – mówi Katarzyna.
- Zarówno mieszkańcy Rudy, jak i Widoradza, także moi sąsiedzi, ode mnie dowiadywali się o tych planach. Wczoraj (17 maja, przyp. red.) pochyliłam się nad studium zagospodarowania przestrzennego i znalazłam kilka nieścisłości miedzy nim a planowanymi trasami tej obwodnicy. Nie tylko jeśli chodzi o wariant trzeci. Przede wszystkim z długoletniego planu wraz ze zmianą w 2018 r. wynika, że tereny wschodnie gminy są odpowiednie pod zabudowę jednorodzinną i mieszkaniową.
Katarzyna Nosal-Majchrzak wskazuje również na analizy glebowe. Te wokół zakładów w okolicy ul. Przemysłowej są mocno zanieczyszczone, natomiast położone w Widoradzu i Rudzi pola, maja dobrą glebę. To się może zmienić w wyniku posadowienia w tej okolicy trasy o dużym natężeniu ruchu.
- Mam wątpliwości, czy ktoś podejmował dialog z firmą, która sporządzała te warianty czy też po prostu projektant namalował sobie kreskę – zastanawia się.
Mieszkanka gminy podkreśla, że tutejsi dostali bardzo mało czasu na wniesienie swoich uwag. Właśnie dlatego chce dotrzeć do jak największej ilości osób, aby każdy miał szanse je przedstawić.
- Na razie jestem w stanie w kilku punktach nakreślić, w którym miejscu planowane trasy kłócą się z planem zagospodarowania przestrzennego. Na pewno to wszystko wymaga głębszej analizy, niestety mamy mało czasu. Podjęliśmy próbę wspólnego opracowanie powodów naszego sprzeciwu. Każdy może sobie efekt wydrukować i podpiąć pod swój formularz. Będzie wiele indywidualnych uzasadnień. Włynie na to chociażby fakt, że niektóre gospodarstwa w planach znajdują się 130 czy 150 m od obwodnicy – podaje.
Sołtys Niedzielska Henryka Cłapa, również zwraca uwagę, że miejscowi dostali mało czasu na odniesienie się do sprawy.
- Otrzymałam w piątek informację z gminy, wiec ją wywiesiłam w gablocie – mówi Cłapa.
- Rozmawiałam z kilkoma osobami i niektórzy nie zdają sobie sprawy, gdzie ta obwodnica ma przebiegać, jak ma to wyglądać – dodaje.
- Ktoś wyjdzie przed dom i będzie widział nasyp. Teraz w dobie pandemii nawet nie ma jak przeprowadzić zebrania. Rozniosłam ulotki informacyjne, wiem, że w Małyszynie zbierają podpisy. Tutaj w ten tren uderza najbardziej wariant trzeci albo czwarty. Przyjęcie któregoś oznacza, że znikną czyjeś domy. W Urbanicach dwa, w Rudzie sporo, trzy na Widoradzu, kilka w Małyszynie. poza tym będzie tutaj szedł ten nasyp. Na pewno nie brakuje takich, którzy mają tylko pole i jest im wszystko jedno. Tych młodych, którzy długo pracowali, mają na swoje domy kredyty, to mi szkoda. Budowali się w zupełnie innej okolicy, a przyjdzie im mieszkać zupełnie gdzie indziej. Lepsza byłaby wersja pierwsza albo druga, tam ta obwodnica idzie polami.
Ryszard Radziwołek, sołtys Rudy, ma wątpliwości, czy wyrysowane trasy były poprzedzone wizją lokalną.
- Znam ten teren, wiem gdzie jest górka, a gdzie pagórek, 62 lata już tu żyje - komentuje sołtys.
- Kiedy zobaczyłem, gdzie ta droga ma przebiegać, podniosłem alarm. Dla Rudy wariant trzeci to jest odcięcie od świata. Zamiast korzyści z obwodnicy poniesiemy straty. Działki rolne, które w przeważającej większości biegną u nas w osi północ – południe zostaną przecięte. W latach 70-tych były scalana, a teraz ten efekt będzie zniweczony. Jestem za budowaniem dróg, a nie tuneli, trzeci i czwarty wariant to tunel po prostu. Jeżeli ktoś planuje puścić drogę przez rolę, ziemię uprawną, a 20 metrów dalej stoją ugory, to znaczy, że ktoś nie był na obiekcie – uważa gospodarz Rudy.
- Ja nikogo nie namawiam, żeby powiedzieć nie, ja tylko chcę, żeby społeczeństwo było doinformowane, dlatego zorganizowałem spotkanie. Niech każdy obywatel złoży wniosek i podejmie słuszną decyzję – akcentuje Radziwołek.
Sołtys zastanawia się, czy zamiast budowy nowych tras, korzystniejszym rozwiązaniem byłoby zadbać o już istniejące.
- Ja na sowim terenie mam dróg dużo, problem jest z ich utrzymaniem, może należałoby zadbać o standard dróg, które już istnieją, to są nasze złotówki, więc powinno się wydawać je racjonalnie – uważa.
- Rozumiem, że 23 tys. osób w Wieluniu chce w spokoju mieszkać i ja nie chcę ludzi upokarzać, ale my też chcemy mieszkać w spokoju – uzupełnia.
W chwili oddawania gazety do druku trwało zebranie informacyjne mieszkańców Rudy z przedstawicielami samorządu. Zebrani oczekiwali, że zjawi się na nim burmistrz Wielunia. Na spotkanie zapowiedzieli się również przedstawiciele innych miejscowości.
Magdalena Lizurej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze