Na jednym z targowisk funkcjonariusze odnaleźli blisko 300 sztuk podrobionej odzieży. Gdyby ubrania były oryginalne, ich wartość wyniosłaby ponad 140 tysięcy złotych.
Cała sytuacja miała miejsce na jednym z targowisk w powiecie sieradzkim. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej zwrócili uwagę na jedno ze stoisk, na którym oferowano do sprzedaży odzież sportową oznaczoną znakami towarowymi znanych, światowych marek.
- Jakość wykonania odzieży, sposób naniesienia zastrzeżonych znaków towarowych i cena sprzedaży wskazywały na możliwość naruszenia prawa własności przemysłowej. 29-letni właściciel stoiska wyjaśnił, że towar kupił na podwarszawskim targowisku i nie przedstawił żadnych dowodów potwierdzających jego legalne pochodzenie - mówi podkom. Beata Bińczyk, rzecznik prasowa Służby Celno-Skarbowej w Łodzi. .
Reklama
296 sztuk odzieży trafiło do magazynu depozytowego łódzkiej KAS. Po złożeniu przez wszystkie kancelarie prawne, reprezentujące właścicieli praw do znaków towarowych znajdujących się na zakwestionowanych wyrobach, wniosków o ściganie sprawcy przestępstwa, mężczyzna usłyszy zarzut naruszenia prawa własności przemysłowej. Grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do dwóch lat.
KAS szacuje wstępnie, że gdyby zatrzymana odzież była oryginalna, jej wartość wyniosłaby ponad 141 tys. zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze