Reklama

„Strach wieczorem wyjść z domu”

Mieszkańcy kamienic przy ulicy Krakowskim Przedmieściu skarżą się na nieustające zakłócanie ciszy i burdy pijackie pod ich oknami. – Te osobniki zachowują się jak zwierzęta – nie przebiera w słowach jeden z nich i dodaje, że po godz. 22. boi się wyjść z domu.

Po każdej większej awanturze przy Krakowskim Przedmieściu w redakcji rozdzwaniają się telefony. Niektórzy nie przebierają w słowach. 
- W piątek to tak darli ryje, bo innego słowa nie można w tym wypadku użyć, że ciężko to opisać – irytuje się młody mężczyzna, który mieszka naprzeciw Parku im. Żwirki i Wigury.
- Te osobniki zachowują się jak zwierzęta, spokojnie spać się nie da. To zresztą nie pierwszy raz. Słowa na „k” I „ch”  to nasza nocna norma – zaznacza i dopowiada, że najgorzej jest w weekendy.
- Czasami przyjeżdża tu policja, ale jakoś efektu nie widać. Nie raz widziałem jak ci gówniarze uciekają na widok radiowozu do parku – komentuje.
Stan ten, częściowo, potwierdza rzecznik wieluńskiej policji. Przyznaje, że funkcjonariusze są dość często informowani o burdach w tej okolicy. 
- Do wieluńskich policjantów dotarły sygnały, dotyczące zakłócania ładu i porządku publicznego przez osoby przebywające w rejonie znajdującego się tam lokalu gastronomicznego, jak i w  pobliskim parku miejskim – mówi st. asp. Katarzyna Grela.
Zgłoszenia dotyczyły, w główniej mierze, przypadków głośnego zachowania, spożywania alkoholu w miejscach objętych zakazem, a także awantur, do jakich miało dochodzić pomiędzy przebywającymi tam osobami.
- W każdym przypadku takiego zgłoszenia na miejsce kierowany był patrol policji – zapewnia rzeczniczka policji.
- Policjanci reagują na wszystkie zauważone przypadki łamania prawa. Zakłócanie porządku czy spożywanie alkoholu zawsze będą się spotykać ze zdecydowaną reakcją z naszej strony – uzupełnia Grela.
Teren przy ul. Krakowskie Przedmieście patroluje wzmożona ilość funkcjonariuszy. Mundurowi mają monitorować sytuację i reagować na łamanie przepisów.
- Podczas służby zarówno policjanci ogniwa patrolowo-interwencyjnego, jak również dzielnicowy w trakcie codziennego obchodu rejonu służbowego,  kontrolują wskazany teren, legitymują osoby, które tam przebywają i w przypadku ujawnienia zachowania niezgodnego z przepisami egzekwują jego przestrzeganie – zaznacza rzecznik prasowa. 
Posypały się mandaty, gównie za picie alkoholu w miejscach publicznych.
- Osoby wobec, których zgłaszane są interwencje często rozchodzą się zanim na miejsce przybędą funkcjonariusze – przyznaje przedstawicielka policji.
W ciągu ostatnich dwóch tygodni policjanci byli informowani o awanturach na Krakowskim Przedmieściu co najmniej dwukrotnie. Do jednego z incydentów doszło 22 czerwca, ok. 23:00. 
- Przed jednym z lokali gastronomicznych miało dojść do awantury i rękoczynów pomiędzy grupą osób – podaje Katarzyna Grela.
- Na miejscu policjanci zastali czterech mężczyzn, którzy zostali wylegitymowani. Z ich relacji wynikało, iż faktycznie doszło pomiędzy nimi oraz inną osobą spoza ich grupy do nieporozumień, ale wszystko zostało wyjaśnione. Żaden z uczestników interwencji nie zgłaszał wobec nikogo żadnych zastrzeżeń. Wszystkim udzielono informacji prawnej.
Na interwencję obok kilku radiowozów skierowano również karetkę, na szczęście nikt nie wymagał pomocy medycznej.
2 lipca wczesnym wieczorem mundurowi znowu zostali wezwani. 
- Policjanci interweniowali w parku przy ul. Krakowskie Przedmieście w związku ze zgłoszeniem, iż miało tam dojść do bójki – informuje oficer prasowa.
- Skierowani na miejsce policjanci nie potwierdzili tego zgłoszenia. Sprawdzono park i jego okolicę, nie napotkano nikogo kto uczestniczyłby w takim zdarzeniu – uzupełnia.
Sprawa poziomu bezpieczeństwa w Wieluniu była poruszana również podczas obrad rady miejskiej. Członkowie tego gremium wskazywali na miejsca, gdzie młodzież się gromadzi, a hormony buzują. W najlepszym razie imprezowicze pozostawiają po sobie bałagan, w najgorszym dochodzi do aktów agresji. Jednym z takich miejsc jest okolica parku w pobliżu budynków Wieluńskiego Domu Kultury i Starostwa Powiatowego. Kolejnym miejscem częstych interwencji policji jest skate park. W tym ostatnim przypadku problem miał załatwić zakaz wjazdu wieczorem, jednak jak się okazuje, mimo stosownej tabliczki, sytuacja wiele się nie poprawiła. Tematem na osobny tekst są szalone jazdy po mieście, połączone z rykiem silników i zabawą w driftowanie… 
 

Magdalena Lizurej
[email protected]

Reklama

&
Sławomir Rajch
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości