Reklama

Studniówka Zespołu Szkół nr 1 w Wieluniu: Uroczyście, artystycznie i rodzinnie

Kryształowy Pałac w Rudzie ugościł w sobotnią noc maturzystów i pedagogów Zespołu Szkół nr 1 w Wieluniu na balu studniówkowym. Nie zabrakło również osobistości ze świata polityki i wzruszonych członków rodzin abiturientów technikum. Rodzinna atmosfera przeplatana była uroczystymi przemówieniami i artystycznymi występami.

20 stycznia w Kryształowym Pałacu zgromadzili się liczni goście. Oprócz głównych bohaterów wieczoru – uczniów piątych klas technikum, bal maturalny wieluńskiego ZS nr 1 przyciągnął dyrekcję, grono pedagogiczne, rodziców, babcie, dziadków i innych członków rodzin maturzystów. Swoją obecnością studniówkę uświetnili oficjalni goście: poseł na sejm RP Paweł Rychlik, starosta wieluński Maciej Bryś i wicemarszałek województwa łódzkiego Agnieszka Ryś.

Bal rozpoczął się oficjalnym powitaniem zgromadzonych przez gospodarzy oraz  uroczystymi wystąpieniami gości. Nie miały końca słowa uznania dla rodziców, wychowawców i nauczycieli. Wszyscy składali gratulacje, podziękowania, życzenia pomyślnie zdanej matury oraz sukcesów w dalszej edukacji, rozwoju, realizacji planów i marzeń. A przede wszystkim życzono sobie wspaniałej zabawy studniówkowej.

Reklama

Licznych gości powitali przedstawiciele społeczności uczniowskiej oraz dyrektorka Zespołu Szkół nr 1 w Wieluniu Elżbieta Urbańska – Golec. Na tle muzyki z filmu „Noce i dnie” dyrektorka nawiązała do słów Marii Dąbrowskiej: „W życiu bywają noce i bywają dni powszednie. Czasem bywają też niedziele”.

- Dzisiaj jest dla nas taka niedziela. Dorosłe i dojrzałe życie zaprasza was do walca. Ktoś nauczył was kroków, pokazał wam sale balowe, do których możecie wejść i realizować swoje marzenia i plany. Jednak walca życia musicie zatańczyć sami – podkreślała Elżbieta Urbańska – Golec.

Reklama

W swoim wystąpieniu dyrektorka szkoły wyraziła szacunek i wdzięczność dla rodziców i  kadry szkolnej za trud wychowawczy, a także podziw dla samej młodzieży za pracę i wysiłek prowadzący do egzaminu dojrzałości.

- Ten dzień jest sumą sukcesów i porażek, których doświadczaliście przez lata. I tak musi być. Mądrość człowieka polega na tym, żeby potrafił z tej sumy wyciągać to, co najpiękniejsze – zwróciła się dyrektorka do młodzieży.

- Jesteśmy niezwykle dumni z tak pięknych młodych dam i przystojnych kawalerów – dodała Elżbieta Urbańska – Golec.

Reklama

Przemówienie dyrektorki było tak wzruszające i głębokie, że poseł na sejm RP Paweł Rychlik  zrezygnował z własnego.

- Miałem przygotowane krótkie przemówienie, ale szczerze mówiąc, pani dyrektor cały mój misterny plan zrujnowała. Nic więcej nie trzeba dodawać. Mogę tylko życzyć wam, by jutro rano wszystkich bolały stopy od tańca, a na najbliższe sto dni wytrwałości w dążeniu do celu – z uśmiechem mówił parlamentarzysta z Wielunia.

Maciej Bryś, starosta wieluński, przekazał podziękowania, gratulacje i życzenia w imieniu władz powiatu. Starosta odniósł się także do symboliki wieczoru.

Reklama

- Bal studniówkowy to początek odliczania do jednego z najważniejszych egzaminów w życiu. Ta noc symbolizuje także koniec pewnego etapu w waszym życiu, ale i początek nowego rozdziału. Czekają na was nowe wyzwania, marzenia i osiągnięcia – zwrócił się do maturzystów Maciej Bryś.

Wzruszenie i wspomnienia nie ominęły również Agnieszki Ryś, wicemarszałek województwa łódzkiego.

- Ten wieczór jest dla mnie szczególnie ważny. Dziś stoję przed wami jako wicemarszałek województwa łódzkiego, ale także jako były nauczyciel Zespołu Szkół nr 1 w Wieluniu. Przez ostatnie pięć lat obserwowaliśmy jak dojrzewacie. Dziś nasza rola powoli dobiega końca. Przed wami nowy etap życia – mówiła Agnieszka Ryś.

Reklama

Tradycyjny polonez rozpoczął zabawę. Później nadszedł czas na walca, do którego młodzi porwali swoich pedagogów i mentorów. Na parkiecie zawirowały lśniące i eleganckie kreacje wieczorowe, nienaganne fryzury i makijaż. Dziewczęta w większości  postawiły na ponadczasową klasykę, czyli czerń. Nie zabrakło również czerwieni, a gdzieniegdzie pojawiały się brązy i beże. Jedna z uczennic wyłamała się z tego schematu i wybrała śnieżną biel. Anna Urbańska, uczennica klasy V technikum, opowiedziała jak to się stało.

- To długa historia, ponieważ pierwotnie miała to być zupełnie inna, czarna sukienka. Niestety zawiodła i szybko musiałam wykombinować coś innego. Troszkę się wyróżniam, ale mam nadzieję, że pozytywnie – z uśmiechem relacjonowała abiturientka.

Reklama

- O maturze też już myślę i powtarzam materiał. Ogólnie jest dobrze, ale staram się nie stresować i znaleźć też czas na odpoczynek – dodała Ania.

Michalina Gołąbek, uczennica klasy V technikum, podzieliła się swoimi wrażeniami.

- Jeszcze nie zastanawiam się nad maturą. Uważam, że mamy na to sporo czasu. Dziś żyję wyłącznie studniówką i tak naprawdę tylko o tym myślę, a sama matura jest na dalszym planie – mówiła Michalina.

- Próby poloneza rozpoczęliśmy w listopadzie. Sukienkę miałam przyszykowaną już pół roku wcześniej, a zatem, o to mogłam być spokojna. Makijaż i fryzura zajęły mi dziś trzy godziny. Profesjonalistka w tej dziedzinie Patrycja Łuszczyk – Ziemska idealnie się mną zaopiekowała i zrobiła ze mnie po prostu bóstwo – z uśmiechem zaakcentowała maturzystka.

Reklama

Wśród młodzieży pojawili się także młodsi uczestnicy balu. Paweł Gurbiel z klasy IV technikum występował w roli partnera do tańca.

- Mimo że to dopiero za rok, przyznam, że o własnej maturze już zacząłem delikatnie myśleć – mówił Paweł.

Ze szczególną dumą swoje pociechy podziwiali rodzice oraz inni członkowie rodzin i przyjaciele. Zdzisława Chudecka, babcia jednej z tegorocznych maturzystek, ze wzruszeniem obserwowała swoją najmłodszą wnuczkę.

- Mam dwóch wnuków i dwie wnuczki. Dziś podziwiam najmłodszą i ostatnią z nich. Ogromnie przejmuję się jej maturą. W ubiegłym roku szczęśliwie egzamin dojrzałości zdała starsza wnuczka, a teraz głęboko wierzę, że wszystko przebiegnie równie pomyślnie – podkreśliła dumna babcia.

Reklama

Studniówka miała wymiar symbolicznej bramy do dorosłości, z którą przyjdzie zmierzyć się absolwentom ZS nr 1. Miniony wieczór był przedsmakiem pożegnania ze szkołą, gdzie młodzież nie tyko zdobywała wiedzę, ale zawiązywała przyjaźnie, doświadczała wielu emocji. Wyjątkowość balu sprawiła, że wszyscy czuli się wzruszeni. Uczniowie wspominali moment, w którym po raz pierwszy przekroczyli próg szkoły i dziwili się jak szybko minęło tych pięć lat. Podkreślali także, że bal przypomina im, że za niecałe sto dni przystąpią do egzaminu dojrzałości. Rodzice i nauczyciele zaznaczali, że mimo osiągnięcia dojrzałości, dzieci zawsze będą mogły liczyć na ich wsparcie, pomoc i serdeczność. Jak głosi motto wieluńskiej szkoły: To ma sens.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/01/2025 19:57
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości