- W czwartek o 17.53, pamiętam dokładnie, jakiś chłopak zadzwonił do mojej siostry, że kupił mężczyźnie bilet na przejazd kolejowy z Berlina do Warszawa. I potem zobaczył zdjęcie taty w Internecie i mówił, że to raczej on. Pojechaliśmy specjalnie złapać ten pociąg w Warszawie. Byliśmy pełni nadziei, że wrócił do Polski. Ale w Warszawie nie wysiadł z tego pociągu - opowiada Karolina Stępień z Wielunia, córka zaginionego Krzysztofa.
Od ponad tygodnia trwa dramatyczna walka o odnalezienie 59-letniego Krzysztofa S., mieszkańca Wielunia, który zaginął podczas wyjazdu do pracy w Niemczech. Rodzina, przyjaciele i lokalna społeczność żyją w niepewności i nadziei, że Krzysztof wróci cały i zdrowy.
Dramatyczny Wyjazd do Pracy
Krzysztof S. wyjechał do pracy w Niemczech 23 czerwca 2024 roku. Już następnego dnia, 24 czerwca, zaczął pracę w Magdeburgu, gdzie wraz z innymi pracownikami wykonywał prace budowlane. Niestety, tego samego dnia około godziny 14:00, Mężczyzna stracił przytomność na placu budowy. Został przewieziony do kliniki Magdeburg, gdzie po krótkim pobycie został wypisany jeszcze tego samego wieczoru. Od tego momentu nikt go już nie widział, a sam Krzysztof nie nawiązał kontaktu z rodziną ani znajomymi.
Walka o Informacje
Rodzina Krzysztofa rozpoczęła intensywne poszukiwania. Jak opowiada jego córka, już od momentu zaginięcia ojca starali się zdobyć jakiekolwiek informacje na temat jego losów.
- Na początku myśleliśmy, że może próbuje wrócić do Polski. Gdyby miał przy sobie portfel, kartę, byłoby łatwiej go namierzyć - mówi córka zaginionego Karolina Stępień.
Niestety, Krzysztof Stępień został wypisany ze szpitala bez swoich rzeczy osobistych – telefonu, portfela i pieniędzy.
Rodzina zaangażowała się w poszukiwania na wielu frontach. W mediach społecznościowych pojawiły się posty na grupach Polaków w Niemczech, w tym na stronach Euro 2024, Magdeburg Praca, Polacy w Niemczech. Zareagowało wielu ludzi, niektórzy twierdzili, że widzieli Krzysztofa, ale żadne z tych doniesień nie okazało się prawdziwe. Jednym z najbliższych tropów była informacja o mężczyźnie podobnym do Krzysztofa, widzianym w Berlinie. Jednak i ten ślad okazał się fałszywy.
Emocjonalne Wyzwania
Poszukiwania Krzysztofa są dla jego rodziny ogromnym przeżyciem i wyzwaniem emocjonalnym.
- Każdego dnia sprawdzamy wszystkie możliwe źródła informacji, rozmawiamy z ludźmi, którzy mogą coś wiedzieć - podkreśla Karolina Stępień.
Wszyscy żyją w niepewności, nie wiedząc, co mogło się stać. Największym problemem jest bariera językowa.
- Mój tata Krzysztof nie zna niemieckiego, co dodatkowo utrudnia jego sytuację - zaznacza córka zaginionego.
Apel do Społeczności
Rodzina Krzysztofa apeluje do wszystkich, którzy mogą mieć jakiekolwiek informacje o jego losie.
- Jeśli ktoś widział mojego ojca lub ma jakiekolwiek informacje, prosimy o kontakt z policją lub bezpośrednio z naszą rodziną. Każda informacja może być cenna - mówi zrozpaczona córka.
Podkreśla, że w tej chwili najważniejsze jest szybkie znalezienie jakiegokolwiek śladu, który pomoże w odnalezieniu Krzysztofa.
***
Ten tekst został przetłumaczony i rozesłany przez autora do niemieckich mediów. Zarówno rodzina jak i redakcja portalu kulisy.net liczą na nagłośnienie sprawy także w Niemczech.
Rysopis Zaginionego
W dniu zaginięcia Krzysztof miał na sobie niebieską koszulę w kratę, żółtą kamizelkę odblaskową, niebieskie spodnie robocze oraz czarne buty z pomarańczowymi wstawkami.
Kontakt
Każdy, kto posiada jakiekolwiek informacje na temat miejsca pobytu Krzysztofa Stępnia, proszony jest o kontakt z Dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu pod numerami: 47 8455 211, 47 8455 210, komórkowym 723 694 587 lub alarmowym 112.
Każda informacja może być cenna!
Rodzina Krzysztofa S. (zanonimizowano po odnalezieniu) nie traci nadziei i liczy na pomoc społeczeństwa. Ich dramatyczna historia porusza serca i przypomina, jak ważne jest wsparcie w trudnych chwilach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze