W czwartek około godziny 17:50 w Bolimowie (powiat Skierniewicki) samochód osobowy wjechał do stawu. W pojeździe znajdowały się cztery osoby, z których jedna wydostała się o własnych siłach i wezwała pomoc. Pozostałych poszkodowanych ewakuowały służby ratunkowe, a sprawą zajmuje się prokuratura.
Do tragicznego zdarzenia doszło w czwartek, około godziny 17:50, w miejscowości Bolimów (powiat Skierniewicki). Samochód osobowy marki BMW, z niewyjaśnionych dotąd przyczyn, wjechał do stawu. W pojeździe znajdowało się czterech mieszkańców powiatu Sochaczewskiego w wieku od 19 do 23 lat. Jednemu z mężczyzn udało się samodzielnie wydostać z pojazdu. Następnie zatrzymywał przejeżdżające w pobliżu samochody, i w ten sposób wezwał pomoc. Pozostali pasażerowie zostali wyciągnięci z wody przez służby ratunkowe. Na miejscu natychmiast rozpoczęto akcję reanimacyjną, prowadząc resuscytację krążeniowo-oddechową wobec trzech osób.
- Na miejsce zadysponowane zostały trzy śmigłowce LPR. Dwa z tych śmigłowców zabrały mężczyzn do szpitali w Łodzi i w Warszawie. Kobieta która była wstępnie przewidziana, została przetransportowana karetką pogotowia do skierniewickiego szpitala, gdzie niestety zmarła – przekazuje w rozmowie z reporterem portalu kulisy.net mł. Asp. Aneta Placek, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Skierniewicach.
Jak przekazano, dwie osoby, kobieta oraz 19-letni mężczyzna zmarły. 23-letni mężczyzna przetransportowany do szpitala w Warszawie walczy o życie. Okoliczności zdarzenia są obecnie wyjaśniane. Postępowanie w tej sprawie prowadzi prokuratura.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze