Życie ściganego za przestępstwa nie należy do najłatwiejszych. Przekonał się o tym 24-letni poszukiwany przez sąd w Sieradzu. Został rozpoznany na jednej z wieluńskich ulic. Próba ucieczki, na dodatek z narkotykami, nie powiodła się.
Policjanci z wieluńskiej komendy dostali zgłoszenie 4 stycznia, że ul. Warszawską w Wieluniu samochodem bmw może poruszać się poszukiwany mężczyzna. Udali się więc we wskazane miejsce, aby sprawdzić tę informację. Okazało się, że auto stało na lawecie, a w pojeździe pomocy drogowej na miejscu pasażera siedział ścigany.
- Na widok funkcjonariuszy zaczął on uciekać ulicami miasta, a po drodze na chodnik wyrzucił woreczek foliowy – informuje st.asp. Katarzyna Grela, rzecznik KPP w Wieluniu.
- Mundurowi natychmiast ruszyli za poszukiwanym. Ostatecznie zatrzymali go na terenie jednej z prywatnych posesji, gdzie próbował ukryć się między krzakami.
24-latek był agresywny wobec interweniującego policjanta. Mężczyzna został obezwładniony i osadzony w areszcie. Do odbycia ma też zaległą karę za wcześniej popełnione przestępstwo, dlatego poszukiwał go Sąd Rejonowy w Sieradzu.
- Jak się okazało w woreczku foliowym, który wyrzucił poszukiwany znalazł się susz marihuany – kontynuuje Grela.
- W trakcie przeszukania terenu zamieszkania zatrzymanego w garażu policjanci znaleźli również marihuanę oraz wagę elektroniczną. Łącznie zabezpieczono blisko 12 gramów narkotyku.
24-latek usłyszał zarzuty posiadania środków odurzających i urządzeń służących do ich nielegalnego przerobu. Odpowie też za naruszenie nietykalności cielesnej mundurowego. Przestępstwa dokonał w warunkach recydywy, dlatego poniesie wyższą karę.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze