Aż nie do wiary, że przeżył. W czwartek 28 sierpnia nastolatek spadł z wiaduktu na trasę S8 w Tyblach w gminie Sokolniki.
Jest wieczór 28 sierpnia, czwartek. Parę minut przed 19 służby z powiatu wieruszowskiego zostają powiadomione o wypadku w Tyblach w gminie Sokolniki.
Nastolatek, który stał na poręczy, spadł na pas trasy S8 w kierunku Warszawy.
Na miejsce zdarzenia zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej, w tym dwa z JRG PSP Wieruszów i dwa z OSP, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz policję.
Po przybyciu służb młody chłopak był przytomny i kontaktowy. Z powodu odniesionych przez niego obrażeń na miejsce zdarzenia wezwano śmigłowiec LPR, który przetransportował chłopaka do szpitala.
Akcja trwała prawie dwie godziny i w tym czasie trasa S8 w kierunku Warszawy była całkowicie zamknięta, a policja kierowała ruch objazdami na węzeł Wieluń.
- Według wstępnych ustaleń 15-latek z nieznanych dotąd przyczyn spadł z wiaduktu. Nieletni z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala przez LPR. Policjanci na czas wykonywania czynności na miejscu zdarzenia kierowali na wyznaczone objazdy przez drogę wojewódzką 482 do węzła Wieluń. Policjanci pod nadzorem prokuratora zabezpieczyli m.in. ślady w miejscu wypadku. Wyjaśniamy wszystkie okoliczności tego zdarzenia - informuje rzecznik wieruszowskiej policji st.asp. Piotr Siemicki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze