Na tej trasie nie wystarczyło szybko biegać. Trzeba było jeszcze poradzić sobie z grząskim podłożem, podmokłym lasem i mundurem zamiast lekkiego stroju sportowego. Sierż. Damian Skupiński z Działoszyna pokonał dziesięć kilometrów w niewiele ponad 38 minut. W Biegu o Nóż Komandosa wyprzedzili go tylko dwaj zawodnicy, a wśród policjantów był najlepszy.
W sobotę, 10 października, do Lublińca zjechało blisko tysiąc przedstawicieli służb mundurowych z całego kraju. Żołnierze, strażacy, policjanci, funkcjonariusze Straży Granicznej i Służby Więziennej spotkali się na XXX Biegu Przełajowym o Nóż Komandosa im. gen. broni Włodzimierza Potasińskiego. Stawką były medale Mistrzostw Polski Służb Mundurowych w Crossie.
Każdy uczestnik musiał wystartować w mundurze polowym lub ćwiczebnym. Dziesięciokilometrowa trasa prowadziła przez las, a podmokłe i grząskie odcinki wystawiały na próbę zarówno kondycję, jak i wytrwałość zawodników. W takich warunkach garnizon łódzki reprezentował funkcjonariusz Komisariatu Policji w Działoszynie.
- Sierżant Damian Skupiński jest również reprezentantem Polskiej Policji w lekkoatletyce. Pokonał dystans 10 kilometrów w czasie 38:28, co uplasowało go na pierwszym miejscu w kategorii Policja i trzecim miejscu w klasyfikacji Open - mówi asp. Wioletta Mielczarek z Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie.
To oznacza średnie tempo poniżej czterech minut na kilometr - mimo munduru i trudnego terenu. Na indywidualnym podium sukcesy Skupińskiego się nie skończyły. W klasyfikacji drużynowej również zajął pierwsze miejsce.
W pajęczańskiej komendzie podkreślają, że za takimi wynikami stoją regularne treningi. Sport jest dla funkcjonariusza sposobem na utrzymanie formy, ale też rozwijanie wytrwałości i umiejętności działania pod presją.
- Regularne treningi pomagają utrzymać formę, ale również uczą dyscypliny i pozwalają ćwiczyć umiejętności niezbędne w pracy - zaznacza asp. Wioletta Mielczarek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze