- To jakiś kosmos! - denerwują się mieszkańcy regionu. Wysokie ceny paliw mocno dają się we znaki. Przy obecnych stawkach tankowanie samochodu staje się coraz większym obciążeniem domowych budżetów. Kierowcy przypominają o obietnicy premiera Donalda Tuska: paliwa po 5,19 zł. Wielu z nich przyznaje, że gdyby benzyna kosztowała nawet te 6 zł za litr, żyłoby się łatwiej.
Na stacjach paliw trudno mówić o tanim tankowaniu. Od dłuższego czasu ceny paliw osiągają niebotyczne kwoty. Pb95 kosztowała już 7,99 zł, Pb98 nawet 8,84 zł za litr. Za olej napędowy na niektórych stacjach trzeba było zapłacić ponad 9 zł.
Po obniżce rządowej (wprowadzeniu pakietu CPN - Ceny Paliw Niżej) średnie przedstawiają się następująco: 6,86 zł za litr benzyny Pb95, 7,74 zł za Pb98, 7,77 zł za olej napędowy oraz 3,29 zł za litr LPG.
Dla kierowców, którzy samochodu potrzebują każdego dnia, ta obniżka nie ratuje sytuacji, bo i tak jest bardzo, bardzo drogo.
Ludzie irytują się, wypominając przedwyborcze obietnice Donalda Tuska, który zapowiadał, że wie jak zrobić, żeby benzyna kosztowała 5,19 zł za litr. Został premierem, ale ceny paliw zamiast spadać, zaczęły błyskawicznie rosnąć...
Szczególnie mocno odczuwają to osoby, które dojeżdżają do pracy, albo po prostu mają do pokonania każdego dnia kilkadziesiąt kilometrów, by załatwiać codzienne sprawy.
- Ceny są za wysokie. Paliwo powinno być po 5,19, tak jak ktoś obiecał - stwierdza Rafał Szczepański z Młyniska, w gminie Biała.
Podobne zdanie ma Bogdan Idasiak z Praszki.
- Ceny są bardzo wysokie. Tusk obiecał 5,19. To będzie może za 100 lat - macha ręką wyraźnie zdenerwowany.
- Żeby było chociaż 6 złotych, to by już było dobrze - dodaje Bogdan Idasiak.
Wysokie ceny odczuwają również rolnicy.
- Jest drogo. Sporo hektarów jest, w polu trzeba porobić. A u rolnika wszystko jest tanie. Tylko pośrednicy zarabiają - opowiada ze smutkiem Lidia Baran z Zamościa w gminie Strzelce Wielkie.
- Mogłoby być chociaż po 6 złotych za litr - kalkuluje.
Podobnie uważa Borysław Górnik z Wistki. Jak mówi, obecne ceny są zdecydowanie zbyt wysokie.
- Ceny są strasznie wysokie. Miało stanieć. Powinno być 5,19, tak jak obiecywał premier. Ale już obniżenie do 6 zł by wystarczyło - zauważa.
Dla części kierowców rachunek jest prosty. Przy obecnych cenach warto zastanowić się, czy samochód jest jedynym rozwiązaniem.
- Aktualnie ceny to jakiś kosmos! Teraz bardziej opłaca się jechać pociągiem, niż samochodem - stwierdza Anna Kuśmierz ze Strzelec Wielkich.
Problemem jest nie tylko sama cena paliwa, ale przede wszystkim to, ile trzeba za nie zapłacić w stosunku do zarobków. Przy jednym tankowaniu różnica kilku złotych na litrze szybko przekłada się na dodatkowy wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych. A jeśli samochodem trzeba jeździć codziennie, w ciągu miesiąca robi się z tego naprawdę spora kwota.
Polacy nie oczekują cudów. Nie liczą już nawet na obiecywaną przez premiera Tuska cenę 5,19 zł. Wielu z nich uważa, że przyzwoitą ceną byłoby 6 zł za litr. Większość z zagadniętych przez reporterkę portalu kulisy.net nie wierzy już w żadne obietnice w tej materii.
Cena paliwa na stacji to nie tylko koszt samego surowca czy zakupu paliwa w rafinerii. W przypadku benzyny Pb95 koszt zakupu w rafinerii stanowi około 53,5 proc. ceny litra, a reszta to głównie podatki i opłaty. Do ceny doliczana jest akcyza, podatek VAT, opłata paliwowa, opłata emisyjna oraz marża stacji. W benzynie akcyza to około 22,5 proc. ceny, a VAT kolejne 18,7 proc. Przy dieslu koszt zakupu w rafinerii wynosi około 60,2 proc., ale kierowca nadal dopłaca do tego akcyzę, VAT, opłatę paliwową i emisyjną.
Sama marża detaliczna stacji jest stosunkowo niewielka, bo według tych danych wynosi ok. 2 proc. ceny litra benzyny i diesla. Stacje paliw nie są głównym powodem wysokich cen. Największy ciężar stanowią daniny publiczne.
Kierowca płaci więc nie tylko za paliwo, ale też za cały pakiet podatków i opłat doliczanych do każdego litra. Dlatego sam surowiec więc nie musi być ekstremalnie drogi, żeby końcowa cena tankowania była dla kierowców dotkliwa. W praktyce każda wizyta na stacji to nie tylko zakup paliwa, ale także solidna wpłata do systemu podatkowego państwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze