O godzinie 8.30 na 10 - kilometrową trasę ruszyły osoby uprawiające marsz Nordic Walking. Pół godziny później, o godzinie 9.00 na linii startu stanęło kilkudziesięciu biegaczy uczestniczących w Mili Osjakowskiej.
Zarówno Mila Osjakowska oraz marsz Nordic Walking to już kolejne edycje tego wydarzenia sportowego w Osjakowie. Te dwa wydarzenia sportowe zainaugurowały tegoroczne dni miasta.
- Zawody z roku na rok są coraz lepiej zorganizowane. Jeśli chodzi o masz Nordic Walking na starcie jest ponad 50 zawodników. To świetna forma rekreacji, zachęcając do marszu mówiliśmy o tym, że nieważne jest miejsce. Idzie się dla wspólnej integracji, spędzenia razem czasu i dobrej zabawy. Co do ilości biegaczy uczestniczących w Mili jest podobnie - mówi Mirosława Kłobus, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Osjakowie.
Pierwszy na linii mety pojawił się Damian Skupiński, jeśli chodzi o zwycięzcę Mili Osjakowskiej na 10 kilometrów wśród mężczyzn z wynikiem 35.20.
- Bieg bardzo fajny, między wioskami. Ja ten bieg potraktowałem bardziej treningowo, za bardzo się nie zmęczyłem. Trasa fajna, atrakcyjna, było dużo punktów z wodą, więc to bardzo na plus - mówi zwycięzca Mili Osjakowskiej Damian Skupiński.
Jeśli zaś chodzi o Nordic Walking najlepszy okazał się Marek Sekieta. Zapytaliśmy Pana Marka o wrażenia z przebytego marszu.
- Nordic Walking uprawiam już od 5-6 lat. W Osjakowie startuje drugi raz, i po raz drugi wygrywam. Bardzo fajnie zorganizowana impreza, super atmosfera, dzięki której chce się tu przyjeżdżać.
Zwyciężczynią Mili Osjakowskiej w biegu na 10 kilometrów wśród pań okazała się reprezentującą klub Wieluń Biega - Ewa Kotala.
Wśród pań uczestniczących w marszu Nordic Walking na 10 kilometrów znalazła się obecna burmistrz Osjakowa, Renata Kostrzycka oraz wiceprzewodnicząca Rady Powiatu w Wieluniu Joanna Kałdońska.
- Myślę, że organizacja tych zawodów z roku na rok jest coraz lepsza, zresztą oddźwięk tych zawodów oraz większa liczba uczestników jest tego dowodem - mówi burmistrz Renata Kostrzycka.
- Jeśli chodzi o mnie, to sport zawsze był mi bliski. W młodości biegałam, jeździłam na rowerze. Od kilku lat jest to właśnie Nordic Walking, choć przed samymi zawodami muszę się przyznać, że kilka miesięcy nie chodziłam. Przezwyciężyłam jednak pewne słabości, które na trasie się pojawiły i ukończyłam marsz. Bardzo się z tego cieszę - dodaje burmistrz Kostrzycka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze