28-latek kierował autem mimo sądowego zakazu, a na dodatek miał przy sobie narkotyki. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.
W sobotę, 22 czerwca policjanci zauważyli na ul. Myśliwskiej w Łodzi pojazd z niesprawnym oświetleniem. Kiedy podeszli do auta zauważyli, że kierowca próbuje coś szybko schować w schowku pod radiem. W samochodzie znajdowało się małe dziecko. Po sprawdzeniu w systemach policyjnych okazało się, że 28-latek, zgodnie z wyrokiem sądu, ma zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Jego nerwowe zachowanie wzbudziło w funkcjonariuszach podejrzenie, że może być on w posiadaniu nielegalnych substancji.
- Pod deską rozdzielczą policjanci znaleźli foliówkę z białym proszkiem. Jak się okazało był to mefedron. Dodatkowo w bagażniku była torba z marihuana. Mężczyzna został zatrzymany, a w jego mieszkaniu policjanci znaleźli kolejne narkotyki – łącznie posiadał 110 gramów suszu roślinnego z THC, masy plastycznej zawierającej ten związek oraz mefedronu - informuje mł. asp. Maksymilian Jasiak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Reklama
Zatrzymany usłyszał już zarzuty prowadzenia pojazdu wbrew wyrokowi sądu oraz posiadania znacznych ilości środków odurzających, za co może mu grozić kara nawet 10 lat pozbawienia wolności. Prokuratura sprawdzi także, czy kierowca nie prowadził pojazdu pod wpływem narkotyków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze