We wtorek, 23 lipca, w Urzędzie Gminy Konopnica miała miejsce nadzwyczajna V sesja Rady Gminy. Wszystko za sprawą druhów z Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej z OSP Konopnica, którzy wykazali się niezwykłą odwagą i profesjonalizmem podczas akcji ratunkowej. Młodzi druhowie nie tylko ewakuowali mężczyznę na brzeg, topiącego się chwilę wcześniej, ale również udzielili mu niezbędnej pierwszej pomocy przed przybyciem służb ratunkowych. Wykazali się przy tym niezwykłą sprawnością i opanowaniem.
Z wdzięczności za taką postawę młodych druhów do konopnickiego urzędu przybyli radni gminni na czele z przewodniczącą Agnieszką Zielińską. Włodarz Konopnicy, Jacek Kurowski, starosta wieluński Maciej Bryś, zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Wieluniu st. bryg. Jarosław Wasylik, przedstawiciele z Komendy Wojewódzkiej PSP w Łodzi oraz przedstawiciele Związków OSP z powiatu wieluńskiego oraz województwa. Na sali obecni byli także rodzice, którzy z dumą przysłuchiwali się licznym podziękowaniom i gratulacjom płynących z ust każdego mówcy.
Słowa uznania i wdzięczności kierowane były do: Pawła Borczyka, Gabriela Dworaczyka, Anny Gralińskiej, Julii Jastrząbek, Patrycji Korzeńskiej, Mateusza Krzywania, Natalii Kuzdak, Kateryny Nikolaievej oraz Wojciecha Urbaniaka - młodych bohaterów z Konopnicy.
- Jestem bardzo dumna z syna i jego znajomych. Dla nich to była postawa bardzo naturalna. Mój syn przyszedł do domu i powiedział: dzisiaj uratowałem człowieka. Starałam się go wychować najlepiej jak to było możliwe. No i miałam nadzieję, że będzie umiał się w takich sytuacjach zachować - relacjonuje Ewa Urbaniak, dumna mama Wojtka.
Rodzice Pawła Borczyka, Dorota i Tomasz również cieszą się z postawy swojego dziecka.
- Mamy dwóch synów którzy należą do młodzieżowej drużyny pożarniczej. Udzielają się na zbiórkach, mają tam dobrze zorganizowany czas, prowadzone są różne zajęcia i szkolenia - mówi Tomasz Borczyk.
- Jako rodzice jesteśmy dumni, jesteśmy wzruszeni. To jest miłe, że mieszkańcy pamiętają i wiedzą, że to są nasi chłopcy i że stanęli na wysokości zadania - dodaje Dorota Borczyk.
Młodzi druhowie są szczęśliwi, że mogli uratować ludzkie życie. Doskonale zdają sobie sprawę z powagi sytuacji, z którą przyszło im się zmierzyć.
- Ja nie będę ukrywać, że jesteśmy szczęśliwi. Jest to dla nas bardzo niecodzienne, że tyle osób się nami interesuje - - mówi Anna Gralińska, jedna z bohaterek.
- Fajnie jest usłyszeć od wielu osób jakieś dobre komentarze na nasz temat. Ludzie dziękują nam, że jesteśmy wspaniali. Będąc nad rzeką i widząc, że ktoś potrzebuje pomocy stwierdziliśmy, że no szkoda by było zobaczyć jak ktoś umiera na naszych oczach i stwierdziliśmy, że musimy mu pomóc. To był normalny, ludzki odruch - kontynuuje Gralińska.
Aby wyrobić w młodych ludziach taką postawę potrzebne są szkolenia oraz ludzie, którzy posiadają odpowiednią wiedzę i potrafią ją przekazać. OSP Konopnica, w sile 30 druhów, zawsze gotowych do wyjazdu, doskonale zdaje sobie z tego sprawę, dlatego kładzie mocny nacisk na szkolenia.
Jak opowiada nam Zuzanna Gołąbek, jedna z członkiń OSP Konopnica, starsza drużyna bardzo mocno współpracuje z młodzieżówką. Organizowane są zbiórki szkoleniowe na których uczy się młodych adeptów zasad udzielania pierwszej pomocy czy udziału w wypadku gdzie poszkodowanym jest motocyklista.
- W piątek, poprzedzający zdarzenie, zorganizowaliśmy szkolenie z zakresu udzielania pomocy osobie topiącej się - komentuje Zuzanna Gołąbek.
- Jak widać wiedza ta przydała się naszym strażakom bardzo szybko, bo już w poniedziałek trzeba było przekuć teorię w praktykę. Zawsze musimy być przygotowani. Jestem niesamowicie dumna, że naprawdę słuchali, chcieli się uczyć, przychodzili sami, nikt ich nie zmuszał, poświęcili swój czas i to zaowocowało. To jest po prostu cudowne, że młodzież chce być w straży, pomagać innym. Jesteśmy z nich bardzo dumni. Straż w Konopnicy jest na ustach każdego mieszkańca. Teraz nawet pięciolatki z przedszkola wiedzą, że oprócz ściągania kotków z drzew, my naprawdę ratujemy ludzi, jeździmy do wypadków i pożarów - akcentuje Zuzanna Gołąbek.
Mateusz Tokarek, druh konopnickiej OSP, dodaje, że jego jednostka ciągle stara się aby zostać włączona do Krajowego Sytemu Ratowniczo Gaśniczego. Na przeszkodzie stoją niestety kwestie finansowe, mimo wsparcia, ze strony gminy czy też prywatnych darczyńców. Problemem jest również to, że w gminie są już dwie takie jednostki i kolejna to byłoby za dużo. Jednak ostatnie wydarzenia pokazują, że na bezpieczeństwie nie można oszczędzać.
- Mieszkamy nad piękną, ale niebezpieczną rzeką, jest u nas bardzo dużo turystów - zauważa Mateusz Tokarek.
- Takie zdarzenia są u nas bardzo często dlatego warto abyśmy mogli rozwijać się dalej. Można zobrazować to w ten sposób, że straż w Wielunia dojeżdża do topiącego się w Konopnicy w 30 minut, my byliśmy na miejscu po sześciu minutach od pierwszej syreny - dodaje strażak.
Swoje zdanie na temat młodych ratowników wyraził również starosta wieluński Maciej Bryś.
- Przykład tych młodych ludzi z gminy Konopnica pokazuje, że warto uczestniczyć i pracować w młodzieżowych drużynach pożarniczych, żeby nieść pomoc drugiemu człowiekowi. To dzięki ich pracy i zaangażowaniu udało się ocalić ludzkie życie, a w przyszłości pewnie będą kolejne - podsumowuje starosta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze