Reklama

Zaatakował wolontariusza i chciał zabrać mu puszkę - tłumaczył, że... chciał sprawdzić legalność zbiórki

Haniebnego czynu dopuścił się 37-latek, który pod jednym z marketów zaatakował wolontariusza, a następnie chciał zabrać mu puszkę z zebranymi pieniędzmi. Na szczęście w pobliżu był brat poszkodowanego, który zatrzymał sprawcę i wezwał policję. 

Do całej sytuacji doszło w sobotę, 1 lutego ok. godz. 11:30 pod jednym z marketów w Warcie w powiecie sieradzkim. Jak ustalono, 37-latek uderzył w twarz 38-letniego wolontariusza, a gdy ten upadł na ziemię, chciał ukraść mu puszkę z zebranymi datkami. Kradzież udaremnił brat pokrzywdzonego, który był w pobliżu. To on zatrzymał sprawcę i wezwał na miejsce policję. Okazało się, że agresor jest już dobrze znany policjantom z wcześniejszych konfliktów z prawem. Poszkodowany wolontariusz nie odniósł na szczęście poważnych obrażeń.

- Tłumaczył policjantom, że chciał tylko wylegitymować kwestującego mężczyznę i sprawdzić legalność zbiórki. Badanie alkomatem wskazało, że miał on w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu - relacjonuje asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu. 

Reklama

Funkcjonariusze ustalili także, że mężczyzna ma na swoim koncie inne przewinienia. Oprócz rozboju, odpowie przed sądem również za składanie gróźb karalnych, stalking oraz stosowanie przemocy w celu wywarcia wpływu na świadka. Podejrzany został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Z uwagi na działanie warunkach recydywy, za dokonane przestępstwa podejrzanemu grozi kara do 22,5 roku pozbawienia wolności.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości