Wystarczy trochę ziemi, gliny i nasionka roślin, które lubią pszczoły, aby skonstruować kwietne „bomby”. Kule własnej produkcji zostały rozrzucone w sobotę, 15 maja, na terenie Dylowa Szlacheckiego. Mają z nich wyrosnąć łąki. Kwietne dywany będą cieszyć oczy, ale przede wszystkim przyciągną pożyteczne owady.
Mieszkańcy podpajęczańskiej wsi Dylów Szlachecki, na czele z sołtyską, Kamilą Krzak-Sojdą przeprowadzili już kilka akcji sprzątania wsi czy pobliskiego lasu. Tym razem ciepłą sobotę przeznaczyli nie tylko na zbieranie śmieci w rowach, ale na zdetonowanie „bomb”, dzięki czemu w okolicy mają wyrosnąć kolorowe łąki.
- Rozrzuciliśmy „bomby” na terenie działki z placem zabaw – podaje Krzak-Sojda.
- To miejsce wybraliśmy, ponieważ właśnie w tej okolicy jest najwięcej pszczelich rodzin, a bliskość pasieki aż się prosi o kwiaty przyjazne pszczołom. Mamy na swoim terenie pszczelarzy i oni podpowiadają, co można zrobić dla tych owadów.
Sołtyska trzyma kciuki, aby zamiary wypaliły i rośliny wyrosły. Już teraz zapowiada, że jeśli rozwiązanie się sprawdzi, w kolejnych latach będą chcieli obsadzić inne części wsi, np. rowy. Na to jednak zgodę musi wydać starostwo powiatowe, do którego należy droga.
- Samo robienie tych „bomb” kwiatowych to świetna zabawa, a przy rzucaniu można się wyżyć. Dlatego w sobotę zapraszaliśmy do udziału w akcji również dzieci – zaznacza sołtyska.
Obsadzanie terenów zielonych i rowów to coraz częstsza praktyka. Rozwiązanie ma sporo zalet. Łąki wymagają mniejszej ilości wody niż trawniki, rzadziej też trzeba je kosić. Oprócz korzyści materialnych, przynoszą również walory ekologiczne, dając schronienie i pokarm pszczołom.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze