Rolnicy w całej Polsce protestują przeciwko umowie UE–Mercosur. We wtorek 30 grudnia, na dwa dni przed końcem roku, akcja trwa także w powiecie wieluńskim – w Dzietrznikach, w gminie Pątnów, gdzie przy drodze krajowej ustawiono ciągniki rolnicze. Na dachach rolnicy przymocowali biało-czerwone flagi, a przy lusterkach powiesili żałobne kiry. – Gdy niesprawiedliwość staje się prawem, to bunt jest obowiązkiem – komentuje Monika Ślusarek, rolniczka z gminy Pątnów. – Musimy walczyć o siebie, nie mamy innego wyjścia – dodaje.
Dziś, we wtorek, 30 grudnia, rolnicy w całym kraju wyszli na drogi, by zaprotestować przeciwko planowanemu podpisaniu umowy handlowej UE–Mercosur. Akcje odbywają się w wielu regionach Polski i mają wspólny cel – zatrzymanie porozumienia, które zdaniem protestujących zagraża krajowemu rolnictwu, a właściwie całej Europie.
W powiecie wieluńskim protest trwa w miejscowości Dzietrzniki (gmina Pątnów). Przy drodze krajowej 43 ustawiono ciągniki, widoczne są też flagi i transparenty. Rolnicy podkreślają, że nie dążą do paraliżu komunikacyjnego, dlatego nie blokują ruchu, a jedynie go spowalniają. Chcą, by ich głos został zauważony przez decydentów.
Protestujący obawiają się napływu taniej żywności z krajów Ameryki Południowej. Wskazują na nierówne warunki konkurencji i różnice w standardach produkcji. Ich zdaniem europejscy rolnicy spełniają rygorystyczne normy środowiskowe i sanitarne, których nie zawsze muszą przestrzegać producenci spoza UE.
- Ja mogę się wypowiedzieć, ale niech pan mojego nazwiska nie podaje – przestrzega jeden z protestujących.
- Inni co protestowali i głośno wyrażali swój sprzeciw, to potem mieli problemy – dodaje, uzasadniając małą frekwencję rolników z powiatu wieluńskiego w akcji protestacyjnej.
Rolnicy mówią wprost o zagrożeniu dla opłacalności produkcji, przyszłości rodzinnych gospodarstw i bezpieczeństwa żywnościowego. Podnoszą też kwestie stosowania środków ochrony roślin oraz dobrostanu zwierząt. W ich ocenie umowa Mercosur może osłabić lokalne rynki i pogłębić kryzys w rolnictwie.
Dzisiejsza akcja ma również wymiar symboliczny. To ostatni moment przed wejściem w 2026 rok, by jasno zamanifestować sprzeciw wobec decyzji, które mogą mieć długofalowe skutki. Rolnicy zapowiadają, że jeśli ich postulaty nie zostaną wysłuchane, protesty będą kontynuowane także w nowym roku.
- Będzie trzeba to wyjdziemy na ulice i je zablokujemy. A jak to nie pomoże to wsiądziemy na ciągniki i pojedziemy do stolicy – zapowiada Stanisław Pęcherz, szef protestu w gminie Pątnów.
Na akcji protestacyjnej pojawił się także poseł RP Paweł Rychlik z Prawa i Sprawiedliwości, dziś w opozycji do rządzących. Parlamentarzysta długo rozmawiał z rolnikami o sytuacji w rolnictwie, grzechach obecnego i poprzedniego rządu. Bez najmniejszego zawahania udzielił im publicznie swojego poparcia w domaganiu się zatrzymania umowy z krajami Mercosur.
- Solidaryzuję się z rolnikami. Prosili mnie, żebym z nimi był, to jestem – uzasadnia swoją obecność na proteście Paweł Rychlik i dodaje, że przypominają mu się czasy blokad Samoobrony i akcji protestacyjnych urządzanych przez ś.p. Andrzeja Lepera.
- Od rolników usłyszałem, że wtedy, ponad 20 lat cena kg. żywca wieprzowego oscylowała w granicach 5 złotych, a dziś płacą 4 złote – zaznacza.
Parlamentarzysta zgadza się z protestującymi rolnikami, że dziś prawie nic w rolnictwie się nie opłaca. Przypomina też, że politycy PSL-u obiecywali zablokowanie umowy Mercosur, ale nie dotrzymali słowa.
- Obiecywał to minister Siekierski, obiecywał to minister Krajewski, obiecywał to nasz lokalny minister Nowak. No i co? I zostaje wprowadzona. Obiecywali to na dożynkach, w których rolnicy uczestniczyli. Byliśmy zapewniani, jeszcze w sierpniu, że umowa z Mercosur nie wejdzie w życie. (…) Tania, niesprawdzona, można powiedzieć niebezpieczna żywność zaleje półki sklepów w Polsce. A polski rolnik zostanie pozbawiony możliwości zbytu – kończy Paweł Rychlik.
***
Wczoraj, 29 grudnia, zaproponowaliśmy rozmowę na ten temat wiceministrowi rolnictwa Adamowi Nowakowi z PSL-u. Póki co, nie odpowiedział na naszą propozycję.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze