Kultura w gminie Mokrsko działa już w innej strukturze organizacyjnej. Świetlice wiejskie w Chotowie i Słupsku oraz zespoły ludowe i orkiestry dęte, przeszły pod opiekę Domu Kultury w Ożarowie. Wcześniej pieczę nad nimi sprawowała Gminna Biblioteka Publiczna w Mokrsku.
Zmiana taka nastąpiła od 1 kwietnia.
- Dom Kultury w Ożarowie działa od stycznia 2020 roku – mówi wójt Zbigniew Dąbrowski.
- Więc uznałem, że nadszedł moment, aby przeprowadzić taką zmianę, by biblioteka zajmowała się działalnością biblioteczną, a inne formy kulturalne podlegały pod dom kultury. Podobnie, jak wygląda to w wielu innych gminach.
O takiej zmianie myślano już wcześniej, ale przeszkodziła jej epidemia. Dom kultury ledwo otworzył swoje podwoje, a już został zamknięty i jego działalność nastawiła się na pracę zdalną. Dopiero powrót do normalnego funkcjonowania umożliwił zrealizowanie tych zamierzeń. Ta „minireforma” największy wpływ miała na działalność świetlic wiejskich w Chotowie i Słupsku.
- Ponieważ osoby, które pracowały tam dotychczas, nie zdecydowały się na dalszą współpracę i nie złożyły dokumentów, ogłosiliśmy nabór na nowych pracowników – mówi Natalia Zwierz, dyrektorka Domu Kultury w Ożarowie.
- Zależało nam na tym, aby były to osoby, które chcą angażować się i czują tę kulturę. No i po tych trzech miesiącach od wyboru, mogę powiedzieć, że mieliśmy wielkie szczęście, bo wydaje mi się, że trafiliśmy na odpowiednie osoby.
Instruktorką świetlicy w Chotowie została Olga Wiśniewska z Turowa, a świetlicy w Słupsku - Anna Kostrzewa z Mokrska.
- Żadna z tych pań nie pracowała u nas wcześniej, więc dla każdej na pewno jest to coś nowego – kontynuuje Natalia Zwierz.
- A dla nas ważne jest to, że będą mogły wnieść świeże spojrzenie i nowe pomysły. Myślałam, że będą potrzebowały jakiś czas, aby się we wszystkim zorientować, a one w zasadzie ruszyły od razu i wyszły z propozycją bardzo ciekawych zajęć, szczególnie dla dzieci. Nazwaliśmy je zajęciami kreatywnymi.
W ich ramach instruktorki wraz z dziećmi realizują różne ciekawe pomysły w zależności od wieku i zainteresowań uczestników. W Słupsku na przykład zorganizowano Dzień Bociana, a w Chotowie budowano roboty. Teraz praca skupia się na ofercie wakacyjnej. Jeszcze w lipcu w Słupsku powstanie wioska indiańska, a w Chotowie odbędą się podchody. W Ożarowie natomiast, bo i tu urządzane są zajęcia kreatywne, planuje się beach party, czyli imprezę na plaży.
Nowe instruktorki mają również pomysły na współpracę z dorosłymi. To m. in. spotkania wytchnieniowe, które odbywać się będą raz w miesiącu w Chotowie. Uczestnicy będą mogli spotykać się na nich przy kawie, porozmawiać i wspólnie spędzać czas.
W Słupsku ze świetlicą bardzo dobrze współpracuje tamtejszy klub seniora. Na ostatnie spotkanie dotyczące ziół przyszło aż 26 osób.
- Działalność tych świetlic rozwija się z tygodnia na tydzień i myślę, że będzie wyglądać coraz lepiej – kończy pani dyrektor.
- Uczestników też przybywa, więc widać, że zainteresowanie rośnie. Nie chcemy pomijać świetlic i traktujemy je jako istotną część naszego domu kultury. Nie chcę, żeby było odczucie, że świetlice są gdzieś z boku, że są mniej ważne, że istnieją tylko dlatego, bo muszą istnieć. To my chcemy, aby działały, bo widzimy taką potrzebę.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze