Pięć sołectw z terenu gminy Kiełczygłów otrzymało granty w ramach programu urzędu marszałkowskiego ,,Sołectwo na plus”. To, o co mieszkańcy wnioskowali, udało się zrealizować.
- Bardzo się cieszymy, że kolejny rok są kontynuowane programy grantów i jesteśmy w nich ujęci, to jest bardzo dla nas ważne – zaznacza Mariusz Mielczarek, wójt gminy Kiełczygłów.
- Myślę, że Urząd Marszałkowski w Łodzi trafił w dziesiątkę, aby w taki sposób wspierać sołectwa. To taka inicjatywa oddolna, dzięki której mieszkańcy się ze sobą integrują, mogą snuć swoje plany, realizować zadania, które wcześniej były niemożliwe do zrealizowania albo też bardzo ograniczone.
W tym roku wszystkie sołectwa w ramach programu ,,Sołectwo na plus” otrzymały z urzędu marszałkowskiego po 12 tys. zł. Jeśli zadanie kosztowało więcej niż pozyskana kwota, pozostałe środki zostały dołożone z budżetu gminy.
W Chruścińskim (sołectwo Skoczylasy) wykonano odcinek, 40-metrowy, chodnika. Łączna wartość inwestycji wyniosła 18 tys. 727 zł. W Glinie Małej oraz Dryganku Małym i Dużym wymieniono oświetlenie na ledowe (w sumie 36 lamp). Zadania w obu tych sołectwach kosztowały po 15 tys. zł. W Obrowie za 15 tys. zł powstały na boisku dwa maszty z oświetleniem ledowym i do tego został oświetlony - lampą solarową wjazd na skrzyżowaniu drogi powiatowej z wjazdem na teren boiska. Altana i grill oraz remont kuchni w świetlicy wiejskiej to natomiast zrealizowane zadanie w sołectwie Brutus.
- Wszystkie granty, które były z inicjatywy oddolnej mieszkańców, to, o co nasi mieszkańcy wnioskowali, zostało zrealizowane – zapewnia Michał Kostarczyk, inspektor ds. pozyskiwania funduszy unijnych i krajowych w Urzędzie Gminy w Kiełczygłowie.
- Każde z tych zadań to naprawdę przemyślane decyzje w kontekście ekologii czy ograniczenia zużycia energii, czy jeszcze lepszego funkcjonowania mieszkańców w naszej gminie. ,,Sołectwo na plus” jest bardzo dobrym programem, fajną inicjatywą urzędu marszałkowskiego. To nie są edycje, w których to urząd decyduje o tym, co mamy zrobić, tylko to sołtysi decydują o tym, co chcą zrobić na swoim terenie i oni wychodzą z inicjatywą takich projektów. My jako gmina staramy się im pomóc w napisaniu tego wniosku, żeby formalno-prawnie wszystko się zgadzało, a reszta należy do oceny urzędu w Łodzi i tego, jak oni widzą realizację danego zadania.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze