8 lutego w hali sportowej Zespołu Szkół nr 1 w Wieluniu, mieszkańcy miasta i okolic wspólnie świętowali 10. urodziny Maksymiliana Mazurka z Działoszyna - chłopca, który od najmłodszych lat zmaga się z ciężką i śmiertelną chorobą, dystrofią mięśniową Duchenne’a. Tego dnia nie chodziło jednak wyłącznie o urodzinowe życzenia. Najważniejszym celem było wsparcie zbiórki na kosztowną terapię genową - jedyną szansę na zatrzymanie postępu choroby - której koszt wynosi aż 16 mln. zł.
To właśnie dlatego zorganizowano huczne urodziny Maksia. Już od godziny 15. do hali zaczęli przybywać mieszkańcy Wielunia i okolicznych miejscowości. Uroczystego otwarcia imprezy dokonała dyrektor Zespołu Szkół nr 1 w Wieluniu Elżbieta Urbańska-Golec, która należy również do nieformalnej grupy „Wieluńskiej Drużyny Maksa”, organizatora wydarzenia. W swoim wystąpieniu podkreśliła zaangażowanie uczestników.
- Jestem zachwycona wami wszystkimi, którzy tutaj jesteście, bo fantastycznie odpowiedzieliście na nasz pomysł. Akcja przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. Mieliśmy tydzień na organizację tego wszystkiego, a atrakcji jest naprawdę bardzo wiele - mówi Elżbieta Urbańska-Golec.
Dyrektor zwróciła również uwagę na wyjątkowość uroczystości.
- Te urodziny, które dzisiaj obchodzimy, są wyjątkowe. Są to urodziny, które naprawdę przechodzą do mega historii tej hali. Robimy coś pięknego, naprawdę coś ważnego i bardzo dobrego - podkreśla.
Organizatorzy zadbali o to, by atrakcji nie zabrakło. Dzieci mogły korzystać z dmuchańców, brać udział w grach i zabawach, malować twarze, robić tatuaże oraz zaplatać kolorowe warkoczyki, które wykonywali wolontariusze ZS1 w Wieluniu. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również ogromne maskotki, wśród których pojawił się Kazik - maskotka Powiatu Wieluńskiego.
Wielkim wsparciem dla zbiórki okazał się także wolontariat z Czarnożył, który przygotował bogaty kiermasz domowych smakołyków. Na stoiskach nie zabrakło własnoręcznie wypieczonych ciast i babeczek, świeżych pączków, kolorowych galaretek oraz naturalnych miodów.
- Ciasta piekłyśmy od dwóch dni. Do akcji przyłączyła się również moja córka, która własnoręcznie zrobiła bransoletki i breloczki. Kiedy pojawia się jakaś akcja charytatywna, my, pomagacze, mamy ze sobą kontakt. I gdy pada pytanie: „Pomagacie?”, my zawsze pomagamy - podkreśla Monika Koniak, przedstawicielka wolontariuszy z Czarnożył.
W programie imprezy znalazły się także warsztaty artystyczne przygotowane przez fundację „ZAMIAST” z Czarnożył, które poprowadziła Katarzyna Rózga wraz z mężem Bogusławem Kurzyńskim. Uczestnicy, zwłaszcza najmłodsi, mogli wziąć udział w kreatywnych zajęciach z malowania gipsowych tabliczek 3D.
Swoją obecność zaznaczyli m.in. strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Wieluniu, którzy prowadzili pokazy udzielania pierwszej pomocy i ratowania życia. Na imprezie swoje stoisko miała także Aneta Strugacz, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Galewicach, która przygotowała wiele ciekawych zabaw i zajęć logopedycznych dla dzieci. Uczestnicy wydarzenia mogli skorzystać z fotobudki 360 stopni, kupić kwiaty z wieluńskiego zakładu ogrodniczego ,,Royal Plants", odwiedzić sklepik z różnymi przedmiotami oraz wziąć udział w licznych licytacjach. Nie zabrakło również zumby oraz tanecznej zabawy z DJ-em.
Do wylicytowania były m.in. piłka z autografami piłkarzy RTS Widzew Łódź, koszulka „Gigantów Siatkówki” opatrzona autografami polskich drużyn biorących udział w Giganci Siatkówki 2025 (edycje kobiet i mężczyzn: ŁKS Commercecon Łódź, KS DevelopRes Rzeszów, Aluron CMC Warta Zawiercie, Energa Trefl Gdańsk), a także biżuteria i drewniane rzeźby.
Jednym z najbardziej poruszających momentów wydarzenia było wspólne odśpiewanie Maksiowi „Sto lat”. Towarzyszyła temu Orkiestra Ziemi Wieluńskiej, a urodzinowy tort stał się symbolem nadziei i solidarności.
Uczestnicy imprezy byli bardzo zadowoleni z wydarzenia. Chwalili przygotowane atrakcje, zabawy dla dzieci i pomysł organizacji akcji charytatywnej.
- Jestem osobą, która zawsze stara się wspierać różne takie akcje. Gdy tylko zobaczyłam w social mediach informację o imprezie dla Maksia, nawet przez chwilę nie brałam pod uwagę, że mogłoby nas tu z córką nie być - tłumaczy Kinga Straszak-Świgoń z Wielunia.
- Uważam, że jest to fantastyczna inicjatywa. Gratuluję pomysłu i uważam, że w naszym regionie powinno być więcej tego typu wydarzeń - dodaje uczestniczka imprezy.
Podczas wydarzenia do puszek trafiło 17 tys. 514 zł, a do e-skarbonki 21 tys. 800 zł, co daje łącznie 39 tys. 14 zł. Frekwencja i atmosfera wydarzenia pokazały, jak wielką siłę ma lokalna społeczność, gdy łączy się we wspólnym celu.
- Jesteśmy grupą bardzo zgraną i robimy wszystko co w naszej mocy dla Maksia. Kochamy dzieci i jesteśmy w stanie poświęcić dla nich wszystko - podsumowuje Barbara Ciężka z ,,Wieluńskiej Drużyny Maksa".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze