16-latek ze Złoczewa uciekał quadem przed policją. Mundurowym tłumaczył, że bał się konsekwencji, bo... za kilka dni miał przystąpić do egzaminu na prawo jazdy.
Do zdarzenia doszło w środę, 1 kwietnia po godz. 9 na terenie Złoczewa - dokładnie na ul. Lututowskiej. Policjanci zauważyli, że kierowca quada przewozi pasażera bez kasku. Na dodatek pojazd nie miał tablic rejestracyjnych. Gdy mundurowi chcieli go zatrzymać do kontroli, mężczyzna siedzący za kierownicą gwałtownie przyspieszył - po rajdzie ulicami Złoczewa zjechał w pole, gdzie ostatecznie się zatrzymał, ze względu na brak możliwości przejazdu. Wraz z pasażerem opuścili pojazd i zaczęli uciekać pieszo, ale gdy zobaczyli funkcjonariuszy, zatrzymali się.
Okazało się, że zarówno kierujący, jak i pasażer to 16-latkowie, którzy mieszkają w gminie Złoczew. Obydwaj byli trzeźwi. Kierowca nie posiadał uprawnień do kierowania, a pojazd był niedopuszczony do ruchu.
- 16-latek tłumaczył policjantom, że uciekał, chcąc uniknąć konsekwencji, ponieważ za kilka dni zdaje egzamin na prawo jazdy. Nastolatek ma na swoim koncie szereg przewinień - mówi asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Mężczyzna odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, a uciekając, popełnił szereg innych wykroczeń, stwarzając duże zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Jechał środkiem drogi zmuszając kierowcę pojazdu dostawczego do zjechania na pobocze, aby uniknąć zderzenie. Ponadto wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle oraz przewoził pasażera, który nie posiadał kasku. Za brak posiadania kasku odpowie także pasażer. Ostatecznie o losach nastolatków zdecyduje Sąd Rodzinny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze