Policjanci ustalili, że 23-latek może mieć w domu narkotyki. Nie pomylili się, bo w jego mieszkaniu znaleziono prawie trzy kilogramy środków odurzających.
Funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem narkotykowej przestępczości pozyskali informację o 23-latku, który może posiadać narkotyki. Gdy zobaczyli go na ul. Aleksandrowskiej w Łodzi, wylegitymowali się i zapytali, co tutaj robi - ten nie był w stanie logicznie odpowiedzieć na to pytanie.
W torebce, którą miał przy sobie, policjanci znaleźli zawiniątko z suszem roślinnym i to właśnie ono było powodem jego nietypowego zachowania. Jak się okazało, po sprawdzeniu w policyjnych systemach 23-latek był dodatkowo poszukiwany do odbycia kary więzienia za popełnione wcześniej przestępstwo narkotykowe. Zatrzymany początkowo nie chciał przyznać gdzie aktualnie mieszka. Kilkukrotnie zmieniał wersje podając różne adresy, zarówno w Łodzi, jak i poza nią.
- Mimo to policjanci ustalili miejsce, gdzie na co dzień przebywa, a w środku znaleźli sprasowaną masę plastyczną, zawiniątka z suszem roślinnym oraz torebkę z białym kryształem. Badania potwierdziły, że były to haszysz, marihuana i 3-CMC. Łącznie stróże prawa zabezpieczyli prawie trzy kilogramy niedozwolonych substancji - mówi podkom. Maksymilian Jasiak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Zatrzymany 23-latek usłyszał zarzut posiadania znacznych ilości narkotyków, za co grozi mu kara nawet 10 lat pozbawienia wolności. Zastosowano wobec niego tymczasowy, trzymiesięczny areszt.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze