Reklama

30-latek zginął na miejscu - 18-latka i 25-latek zakleszczeni

W czwartkowy wieczór, 12 października, ok. godz.19:25, kierowane przez 30-latka subaru nagle zjechało z drogi powiatowej i uderzyło w drzewo. Kierowca zginął na miejscu, dwoje pasażerów przetransportowano do szpitala.

Co udało się wstępnie ustalić, pracującym na miejscu zdarzenia policjantom?

- Kierujący jadąc od Stroniewic do Albinowa, poruszał się z prędkością niezapewniającą panowania nad pojazdem, na łuku drogi utracił panowanie nad samochodem, zjechał na lewą stronę i uderzył w drzewo – mówi portalowi kulisy.net podkomisarz Robert Borowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu.

Niestety w wyniku tego zdarzenia i obrażeń, których doznał, młody mężczyzna zginął na miejscu. Podróż bardzo dotkliwie zakończyła się także dla dwójki pasażerów, którzy podróżowali na pokładzie samochodu.

Reklama

18-latnią kobietę i 25-letniego mężczyznę służby musiały wydobyć z samochodu. Młodzi ludzie byli zakleszczeni w rozbitym samochodzie.

- Oboje trafili do szpitala. Sprawę prowadzi prokuratura w Zgierzu – informuje przedstawiciel policji.

Ta tragedia powinna stanowić przestrogę dla wszystkich kierowców. Pokazuje jak ważne jest przestrzeganie ograniczeń prędkości i dostosowywanie jazdy do warunków panujących na drodze.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości