Podczas dwóch przejazdów kolejowych pasażerka rozpyliła na siedzenia wagonu nieznaną substancję o intensywnym i drażniącym zapachu. W wyniku jej działania doszło do uszkodzenia siedzisk i oparć, a pociągi zostały wyłączone z ruchu. Straty oszacowano na ponad 100 tysięcy złotych.
Do obu zdarzeń doszło podczas przejazdów pociągów osobowych na terenie powiatu kutnowskiego. Jedna z pasażerek, podczas podróży, rozpyliła na siedzenia wagonu nieznaną substancję o intensywnym i drażniącym zapachu. Jej działanie doprowadziło do uszkodzenia siedzisk oraz oparć, a w konsekwencji do wyłączenia pociągów z ruchu. Policjantom udało się ustalić, że sprawczynią tych zdarzeń jest 66-latka. Zebrany materiał dowodowy pozwolił jej przedstawić zarzuty dotyczące uszkodzenia lub zniszczenia cudzej rzeczy.
- Kobieta przyznała się do zarzucanych jej czynów. Na wniosek prokuratury zastosowano wobec niej środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Sprawa trafi teraz do sądu, który zdecyduje o dalszym losie 66-latki - mówi asp. Daria Olczyk, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kutnie.
Reklama
Straty oszacowano łącznie na około 120 tysięcy złotych. To nie tylko wymierna strata materialna, ale również konsekwencje dla innych pasażerów. Wyłączenie pociągu z ruchu może powodować utrudnienia i zakłócenia w podróży wielu osób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze