18 i 19 maja wyjątkowo aktywne nocne życie prowadził jeden z mieszkańców Zduńskiej Woli. Popił, pojeździł na rowerze, brał udział w szarpaninie, okradł stację i zdemolował samochód. Szczęśliwie policjanci szybko położyli kres jego bezmyślnej działalności.
W niedzielę, 18 maja, po północy na stację paliw w okolicach ul. Mostowej w Zduńskiej Woli zajechał na rowerze 23-latek. Moment płacenia za zakupy wykorzystał, żeby ukraść pieniądze z kasetki. Buchnął 60 złotych i zaczął uciekać. Pracownik stacji ruszył za nim. Na zewnątrz dopadł zuchwałego złodzieja i powalił wraz z rowerem.
Tymczasem w tym rejonie pełnili akurat służbę policjanci. Po wysłuchaniu wyjaśnień pracownika stacji zatrzymali 23-letniego mieszkańca Zduńskiej Woli. Okazało się, że miał prawie promil alkoholu w organizmie. Jeszcze tego samego dnia młodzieniec usłyszał zarzuty dokonania kradzieży szczególnie zuchwałej.
- Mężczyzna dokonał czynu w czasie tzw. recydywy więc grozi mu zwiększony wymiar kary. Po wykonanych z nim czynnościach został zwolniony – informuje rzecznik prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Zduńskiej Woli mł. asp. Katarzyna Biniaszczyk.
To jednak nie ostudziło aktywności złodzieja. Już następnej nocy znowu narozrabiał.
19 maja, po godzinie 1, dyżurny zduńskowolskiej komendy przyjął zgłoszenie o tym, że na skrzyżowaniu ulic Północnej i Wiślanej, ktoś demoluje samochód.
Na miejsce przybyli policjanci i zastali tam tego samego 23-latka, który dzień wcześniej otrzymał zarzuty za zuchwałą kradzież. Na widok policji mężczyzna zaniechał demolowania samochodu i rzucił się do ucieczki. Daleko jednak nie uciekł i już po chwili znalazł się w rękach funkcjonariuszy. Tym razem był jeszcze bardziej pijany. Badanie wykazało prawie 1,5 promila alkoholu w jego organizmie.
- Policjantom tłumaczył, że idąc ulicą Wiślaną, łapał za klamki kilku samochodów i jeden z nich marki BMW był otwarty. Wsiadł więc do środka i sprawdzał co jest w samochodzie cennego – relacjonuje mł. asp. Katarzyna Biniaszczyk.
Mężczyzna nie znalazł w aucie nic cennego. To rozczarowanie tak go rozzłościło, że postanowił uszkodzić samochód.
- Właściciel BMW w złożonym policjantom zawiadomieniu podał, że straty są w kwocie 14 500 złotych – informuje rzeczniczka zduńskowolskiej policji.
Decyzją prokuratora 23–letni recydywista został oddany pod policyjny dozór. Jego dalszy los leży w rękach sądu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze