Nawet dożywocie grozi 41-letniemu mieszkańcowi Ozorkowa, który w miniony weekend wtargnął na Oddział Leczenia Uzależnień Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Marii Skłodowskiej Curie w Zgierzu. Mężczyzna ugodził nożem w klatkę piersiową swoją byłą partnerkę, która tam przebywała.
Z informacji przekazanych nam przez służby, wynika, że 32-latka zaatakowana przez mężczyznę miała być kopana i szarpana za włosy. Mężczyzna krzyczał, że ją zabije, po czym zadał jej cios nożem. W plecaku miał pojemnik z benzyną, która wylała się na szpitalny korytarz.
- Kobieta wykorzystała moment nieuwagi napastnika i uciekła do pobliskiego budynku. Agresor, widząc reakcję świadków, wyjął gaz i spryskał nim przypadkowe osoby, naruszając ich nietykalność. (...) Obrażenia, jakie w wyniku tego zdarzenia doznała kobieta i świadkowie nie zagrażają ich życiu - komentuje podkom. Robert Borowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu.
Napastnik został obezwładniony przez personel szpitala, a następnie przekazany policji. 41-latek usłyszał już zarzut usiłowania zabójstwa oraz naruszenia nietykalności cielesnej dwóch innych osób. Teraz o jego losie zdecyduje sąd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze